Ponieważ widzę, że obydwie strony nie są w stanie pójść na kompromis, to ja zwijam interes o nazwie Trybunał Specjalny SAL. Nie mam zamiaru kopać się z koniem.
Boli mnie, że większość z Was zapomniała co powinno być głównym motywem działania w v-świecie - powinna być nim dobra zabawa. Ale skoro taka pierdoła, jak proces pokazowy (nie taki jak KON, nie wiem kto rzucił taką analogię, ale należy mu się złoty medal im. dr. Kedara), ma być pretekstem to wzajemnego napierdalania się gównem, to ja dziękuję.
Co więcej! Upór niektórych grup, że tak powiem, interesu jest wręcz żenujący. Przypomnę takie słowo - kompromis. Nie jest nas wielu, powinniśmy działać jako zgrana grupa. Ja nie mówię, że mamy się całować po pupkach (:*) czy bezkrytycznie przyjmować każdy pomysł, no ale na litość Wandy! Weźcie dajcie sobie po mordach raz, i koniec!
Mam dosyć takiego zachowania, nie mam zamiaru dokładać sobie stresów w v-świecie, wystarczą mi te z prawdziwego życia.
I na koniec. Znowu trwale obrzydzono mi jakąkolwiek aktywność w Wandystanie. Skoro po raz kolejny moja inicjatywa ma służyć do obrzucania się jednych i drugich gównem, to powiem Wam tak - mam Was w dupie. Skończę jedynie projekt organizowany wespół z tow. Bonawenturą i ograniczę się do ogłaszania wyborów i grą w SLP.
Au revoir! :*
P.S - A z Woleckim róbcie sobie co chcecie, tylko bez mojego udziału.
-- ppłk. Michał Czarnecki/ Idi Amin I Mandragor Socjogramu/ Ojciec Świecki ww: 1069134Received on Tue 24 Jun 2008 - 09:38:31 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET