No niby rozumiem sens kontroli sadu, bo ustawa z pewnoscia bedzie bardzo niejasna i dajaca pole do (nad)interpretacji, jakkolweik cala ta procedura wprowadza tu ten element biurokratyczny, ktory jest antyteza tego co reprezentuje soba trybunal. Nie da sie stworzyc zapisu, ze wyroki trybunalu nie maja mocy prawnej lub cos takiego, co by znioslo koniecznosc kontroli tego organu?
> Ale jesli uzyc to jako oswiadczenie polityczne - to w sumie mozna
> wyrzucic te odwolania. No ale wtedy czlonkowie trybunalu moga sie
> liczyc z kolei z mozliwoscia skierowania postepowania np. cywilnego
> przeciwko nim. A jak damy droge odwolawcza administracyjna - to juz
> mi sie wydaje ze cywilnego juz nie. Bo tylko raz Sadu Ludowy
> powiedzmy orzeka. Ale niech prezydent zdecyduje. Mi to rybka. Wazne
> zeby trybunal mogl dzialac. I moze jakies w przyszlosci. To bardzo
> ozywiajace zawsze bylo.
>
No to akurat mniej wiecej wychodzi na to samo, jakby ten
Trybunal nie byl prawnie usankcjonowany. I w sumie o to
chodzi, bo tak naprawde probujemy teraz objac prawem cos z
swojej natury bezprawnego. :P Ale szczerze mowiac duzo
bardziej mi pasuje tutaj odpowiedzialnosc cywilna
czlonkow Trybunalu niz kontrola Sadu Ludwego.
Z socjalistycznymi pozdrowieniami,
podlord Krzysztof Bojar
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:23 CET