Milo witac ponownie w wandejskich prograch bohatera walk o wolnosc i niepodleglosc wandejska.
Przy okazji jak sobie mysle o tych Wandejczykach - w - sercu, to wiem, ze jako v-panstwo jestesmy tworem o dosc licznej populacji. Nigdy nie spotkalem sie z tym zeby exwandejczycy odcinali sie od swoich wandejskich korzeni. W KS najczesciej ktos odchodzi po konflikcie z ksieciem. Tutaj, nawet po latach nieobecnosci, dawni obywatele zagaduja mnie na gadugadu, pytaja sie co w NASZYM kraju. To bardzo optymistyczne. Ci ktorzy odchodza, najczesniej robia to nie w stylu "KONIEC KROPKA" tylko w stylu 'to jest czas kiedy nie mam ochoty bawic sie w swiat wirtualny' - ale sercem sa w Panstwie Wandejskim. Powrot towarzysza Bojara sklonil mnie do takich przemyslen. Podobnie powrocil mandragor Sobczak, po roku nieobecnosci. A przypominam sobie Asmodeusza, tow. Nowaka (akurat nie mam kontaktu), tow. Bojara, tow. Medyceusza i wielu innych bohaterow pierwszych dni.
khand Received on Fri 20 Jun 2008 - 01:21:28 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET