>
>
> Ot co. Towarzysz prezydent ZAŁOŻYŁ. Nawet nie zadał sobie trudu, aby
> sprawdzić.
Magov- Towarzysz ma pomysly, chce, sam sie zglasza, czemu mam go wziac za durnia i uwazac, ze nie zna podstaw panstwowosci wandejskiej, skoro chce dzialac na samej gorze i wie co to jest komisariat ds propagandy?
>
>
> Ja wiem towarzyszu czym się zajmuje jednak jako obywatel chciałbym
> wiedzieć na podstawie jakiego aktu prawnego działa KL ds Propagandy. Wy
> tylko go właśnie utworzyliście nie wyznaczając mu żadnych obowiązków.
> Prawo jest prawem.
>
Prawo mozna potluc o kant dupy, jesli mamy tylko do niego sie odwolywac i wszystko spisywac, takie prawo blokuje rozwoj MW. Mowilem to zawsze i zawsze bede mowil- jest zwyczaj istnienia KL ds Propagandy, to powolalem komisarza. Nie musze na sztywno ustalac ilu ma byc komisarzy, kto ma co robic, bo, niestety, w obecnym MW nie da sie wszystkiego zapisac i wedlug tego dzialac. Mamy Konstytucje- nie zrobilem niczego, co z nia sprzeczne.
>
>
> Nie musicie robić tego publicznie. A krzyki są dlatego, że działacie
> impulsywnie. Nie sprawdziliście czy tow. ma obywatelstwo i od ręki
> daliście mu istotny (obecnie chyba strategiczny) Komisariat, specjalnie
> dla niego utworzony, który jednak nie ma określonych zadań. To moim
> zdaniem nadużycie. Domagam się jako obywatel utworzenia aktu prawnego
> mocującego działania Komisariatu ds. Propagandy.
Dzialam na wlasna odpowiedzialnosc. Jako KL ds Aktywizacji Mlodziezy powinniscie sie cieszyc, ze Towarzysz jest aktywny i zaraz dostaje stolek. NIech sie sprawdzi, niech dziala. Jestem impulsywny i rzygac mi sie chce, jak slucham biurokratycznych pierdzen w stolek. Przerosliscie Kellera. Na chuj czepianie sie, jesli nic sie nie dzieje, a wrecz przeciwnie- pojawil sie kolejny aktywny, chetny do pracy Wandejczyk. Nie ma zadnego powodu, zeby komisarz ds propagandy musial dzialac inaczej niz w porozumieniu ze mna. Jesli zabawa juz Was nie kreci i nie rozumiecie, ze nazwa komisariatu jest zwiazana z wykonywana przez komisariat prace, to nic nie poradze. Poza tym, jesli juz mamy byc upierdliwi- akt prawny jest, sami go wydaliscie.
Ja wiem, ze w sesji nerwy puszczaja, ale napijcie sie Magov, zapraszam do Genosse, do Kancelarii, dam Wam nawet posiedziec na stolcu prezydenckim i cos Wam zaspiewam. Jak na razie szykuje sie na powtorne odegranie "I plakac mu sie chce"...
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Thu 19 Jun 2008 - 01:43:41 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET