Khand pisze:
> --- In wandystan_usunto_at_yahoogroups.com, Micha³ Czarnecki
> <edkum.spirytkum_usunto_at_...> wrote:
>> Facet,
>> którego
>> widzia³em wczoraj pierwszy raz w ¿yciu, z którym pi³em wódkê na
>> ¶liwkach, by³ tak urzeczony moimi tekstami, ¿e a¿ zapisywa³ je na
>> kartce. Mo¿e tutaj trochê zalecia³o narcyzmem, ale naprawdê musia³em
>> siê tym pochwaliæ.
>
>
> Czemu narcyzmem. Jestescie dla mnie, tutaj bez cienia ironii,
> stuprocentowo serio, autorytetem moralno-lingwistycznym. Uzywam
> Waszych powiedzen - w tym o limesach - nagminnie wrecz. Dodam
> jeszcze, ze uzywam rowniez karakachanowskiej sentencji o tym, ze
> kazdy seks jest dobry, z wyjatkiem tego za ktory sie placi.
>
> Ostatnio nawet znajomi z kursu szkoleniowego (nie pisze nigdy
> publicznie, ale kazdy wie jakiego) rozwazali jakie normy plyna z
> powyzszego kapralisimowskiego powiedzenia. Doszli do ciekawych
> wnioskow. Na przyklad, ze z normy tej wynika, iz gwalt jest dobry.
> Chociaz byly rowniez glosy odmienne, sugerujace, ze za gwalt sie
> placi (tylko nie pieniadzem lecz, powiedzmy, szerokorozumiana
> sankcja, szerokorozumiana bo w gre wchodzila sankcja etyczna - to
> jest wyrzuty sumienia, oraz ewentualnie - lecz tutaj nie uwazam zeby
> o to chodzilo Wandzie, ktory tworzyl kanon poniewaz daloby sie w ten
> sposob uzasadnic kazdy zakaz - sankcje prawnokarna) Rozwijajac ten
> drugi poglad mozna byloby w pelni okreslic karakachanowska norme
> jako: "kazdy seks jest dobry. Wyjatkiem sa takie sytuacje, kiedy za
> seks placisz. Jezeli zatem seks naraza cie na straty o charakterze
> majatkowym - jest to seks, ktory nie jest dobry ORAZ jezeli seks
> naraza cie na krzywde (strate o charakterze niemajatkowym) jest to
> seks, ktory nie jest dobry).
>
>
Ale to nie moje! Ja to chyba z pism Czarneckiego czy Winnickiego wziąłem.
Ale żyjemy w postmodernizmie.
--
kpr dr Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki
Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych
Kaprallissimus
tramwajarzz
Received on Sun 15 Jun 2008 - 06:41:18 CEST