Ja bym własnie widział to inaczej. Pod płaszczykiem Sarmacji było by to miasto uciech cielesnych, Sodoma i Gomora, kurwy, dziwki, złodzieje, meliny, mety, mordownie, menelstwo, tanie jabole i gorzała pita z gumaków, deptanie wszelkich wartości poza hedonizmem, chaszem i porcentami... Słowem wandyjski raj na ziemi...
keller Received on Tue 27 May 2008 - 13:11:44 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET