Nie jest to prawda. Konkuruje sie skala rowniez. Ale zbyt duza skala powoduje, ze wydajnosc spada, a zbyt mala, ze czasem brak jest mozliwosci konukorowania z kims wiekszym. Na przyklad: wielka korporacja nie jest stanie zarzadzac 1000 restauracji lepiej niz wlasciciel jednej restauracji. Wlasciciel zawsze o swoje zadba lepiej. 1000-restauracyjny gigant - nie jest juz wlascicielem, ktory doglada swojego lecz jest nieco jak magnat, ktory ma wszedzie ekonomow - a ci juz nie dbaja jak o swoje. Z czego oczywiscie wielkie korporacje potrafia wyciagnac wnioski - i taki Mc Dolands czy Zabka to wiele malych firm, korzystajacych z loga jednej korporacji.
Inaczej piszac, gospodarka dziala tak ze zostaja firmy efektywne. Zbyt duze i zbyt male nie przetrawaja. Ale... to rynek zdecyduje co jest zbyt duze i zbyt male. Na przykladzie restauracji juz jedna restauracja moze swobodnie konkurowac z gigantami bardzo latwo, o ile ma mniej rozpoznawalna marke o tyle oznacza to takze niebanalnosc wyboru. Ze sklepami spozywczymi jest tak samo. Male potrafia konkurowac. Natomiast, ze jakies tam sklepy poza centrami handowymi upadaja - to znaczy ze tez dobrze. Bez upadku starych inicjatyw i ciaglego powstawania nowych inicjatyw nie byloby rynku. To ma byc selekcja. Slabe cechy sie eliminuje, mocne trwaja. Zyskuje konsument - czyli kazdy.
khand Received on Tue 27 May 2008 - 01:47:26 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET