> No super, jeden przyklad ma byc reprezentatywny dla wszystkich korporacji.
> Mnie nie chodzi tylko o sposob traktowania pracownikow (nie, nie bylem w
> googleu, bylem w realu, zapierdalalem w Tesco i widzialem kobiety- tragarzy
> w biedronce)- korporacje traktuja nas jak gowno, piora nam mozgi, promuja
> okreslone zachowania, trendy, produkty itp. Jesli kochasz wolnosc, to nie
> mozesz kochac korporacji. Jesli kochasz wolny rynek, nie mozesz kochac
> korporacji, bo one nie pozwalaja na prawdziwa konkurencje.
>
>
Tak w związku z Tesco i innymi - na ścianach mają ciekawe hasełka motywujące
- jak za Polski Ludowej.
Oczywiście tylko w miejscach przeznaczonych dla pracowników.
Porównując do Google - tu chodzi bardziej o poglądy i stosunek do człowieka
- jedni potrzebują zadowolonego i twórczego inżyniera, inni maszyny do
przekładania towaru. I dlatego uważam, że ochrona praw pracowniczych, a tym
samym pewne formy kontroli przez państwo, są potrzebne.
Mnie najbardziej przeszkadza wiara, że rynek wszystko załatwi. Nie jestem co prawda ekonomistką, ale to tak samo naiwne, jak wiara, że wszystko załatwi państwo.
-- Anastazja "Akai" Schafa-Zrazunov-de Folvil wandu-wandu: 6801354 [Non-text portions of this message have been removed]Received on Mon 26 May 2008 - 02:21:52 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET