>
> Ale co Ty za brednie mowisz, Khand. Im wiekszy wolny rynek tym wieksze
> roznice pomiedzy najbiedniejszymi i najbogatszymi.
>
W krajach komunistycznych róże były najpiękniejsze. Nie podajesz żadnych
danych.
Nie chce mi się skakać po współczynnik Giniego. Ale nie wydaje mi się,
żeby była to wiarygodna teza.
>
> W krajach skandydnawskich, gdzie jest wysoki socjal tez mozna kupowac i
> zaloze sie, ze ludzie, pomimo wielkich podatkow maja wiecej pieniedzy na
> konsumpcje od nas- zadluzonych po pachy Polakach, ktorzy kupuja dzieki
> kredytom, a nie wielkim zyskom z powodu kapitalizmu.
>
Po pierwsze, Skandynawia ma całkiem sporo rynku mimo socjalu. Po drugie, Skandynawia nie jest obszarem boomu ekonomicznego. Po trzecie, ostatnia wojna w Danii (poza 2 światową - bodajże 8 żołnierzy zginęło) była w roku 1864 o Szlezwik. Po trzecie, wbrew pozorom Duńczycy są bardziej zadłużeni niż Polacy. Po czwarte, wysoki poziom konsumpcji wbrew pozorom nie jest aż tak powszechny. Żywność i mieszkania są na tyle drogie, że najbiedniejsi mogą sobie naprawdę pozwolić na niewiele konsumpcji, a dopiero po przekroczeniu pewnego progu zaczyna się rozpasana konsumpcja.
-- kpr dr Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych Kaprallissimus tramwajarzzReceived on Sat 24 May 2008 - 13:14:50 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET