Po pierwsze, zacytuję moją mamę.
>
> Jaka to jest sprawiedliwość: twój ojciec harował przez całe życie i
> nie może sobie na nic wielkiego pozwolić. Haruje na takich ludzi jak
> jego brat, który właściwie przepił życie i teraz nic nie robi i żyje
> na garnuszku państwa?
Po prostu uważam, że człowiek nie ma automatycznego prawa do szczęścia. I uważam, że system prospołeczny jest równie niesprawiedliwy jak liberalny i to jest tylko kwestia wyboru większości. Ja wolę ideę liberalną i będę, na ile będę mógł, przekonywał do niej innych.
Uważam, że wszystkie ruchy, dążące do zapewnienia bezpieczeństwa (w tym ekonomicznego, np. przesadne przeciwdziałanie ruchom cyklicznym w ekonomii) są nie do końca zgodne z ideą wolności.
Jedyne interwencje, które państwo powinno podejmować, powinny wiązać się z negatywnymi efektami zewnętrznymi oraz z "nocnym stróżowaniem".
Ile to już jest decyzja polityczna. Ja np. nakazałbym każdemu posłowi zaliczyć półroczny kurs ekonomii przed rozpoczęciem kadencji.
A tak a propos, towarzyszu Perun, wy podobno byliście anarchistą?
-- kpr dr Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych Kaprallissimus tramwajarzzReceived on Sat 24 May 2008 - 12:47:10 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET