Sa przypadki, ze nie moze - i wtedy pomoc, w pewnych granicach, jest moralnie uzasadniona. Na przyklad osoba sparalizowana nie moze pracowac jako robotnik budowlany. To oczywiste. Dziecko trzyletnie takze nie moze pracowac i samo sie utrzymywac. Pytanie tylko, czy ma im pomagac panstwo czy na przyklad rodzina. Czasami panstwo - na przyklad jezeli dziecko jest sierota.
Natomiast jezeli ktos jest alkoholikiem - to nie pracuje dlatego ze mu sie nie chce. I ja szanuje takiego czlowieka. Jest wolny. Ma wybor. Moze nie pracowac! Moze chlac. Jego wola. Tylko niech on uszanuje tez wolnosc innych. Za jego WYBOR niech konsekwencje ponosi on sam a nie reszta spoleczenstwa. Jest DIAMETRALNA roznica miedzy dzieckiem sierota a menelem.
khand Received on Wed 21 May 2008 - 12:44:37 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET