Re: Wandystan: Re: OT - Wolnosc a bezpieczenstwo

From: Bruthus dekameron socjogramu Perun <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 21 May 2008 20:11:54 +0200


W dniu 21 maja 2008 20:04 użytkownik Michał O'Rhada <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał:

"Czyli co, pijak niech zdycha z głodu, bo nie umie sobie poradzić w kapitaliĽmie? Nie nadaje się na wolny rynek, więc do ¶mieci?"

Plycizna myslenia neoliberalow mnie rozsmiesza. Skoro o wszystkim decydowalby rynek, to dzieci bylyby posylane do takich szkol, na jakie stac rodzicow. Albo nie bylyby posylane do zadnych szkol, bo musialyby pojsc do pracy. Wowczas nie mieliby kasy po latach, zeby wlasne dzieci puscic do lepszej szkoly, bo wykonywaliby prace dla niewykwalifikowanych robotnikow. I tak mielibysmy powielanie biedy- kulturowej i finansowej, a nie mozliwosc wykorzystania szansy i zaistnienia na rynku. Rozumiem, ze Khand ma wyrzuty sumienia, bo podatki rodzicow nie oplacily calego kosztu edukacji Khanda, albo Khand jest zly, bo nadplacili.

Podobnie w przypadku korporacji. Pierdolenie o tym, ze wygrywa ten, kto produkuje lepiej lub taniej lub lepiej i taniej jest straszne. Nie masz szans Khand, konkurowac z ogromnym kapitalem, ktory w swiecie wolnego rynku placilby identyczne podatki jak zwykly robotnik. I to nawet gdybys wymyslil cos nowego i lepszego- prawdopodobnie kupiliby to od Ciebie za niewielkie stosunkowo pieniadze, a sami zbili kokosy. Calkowicie wolny rynek oznacza, ze nie ma barier dla akumulacji kapitalu- powstaja wiec monopole.

-- 
Perun


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Wed 21 May 2008 - 11:11:56 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET