Jeżeli nie rozumiesz o czym mowa, to się nie wpieprzaj z głupotami.
> Ja nie chcę być Judymem.
O, i to jest właśnie ta polska mentalność, o której mówiłeś wyżej.
JA mam prawo zarabiać, innym wara od moich pieniędzy. JA łaskawie mogę rzucić grosik na biednych (najczęściej przez tacę) albo raz dziennie zajrzeć na Pajacyka. ale... JA zarabiam i JA chcę mieć pieniądze.
Czy na tym polega społeczeństwo? Że każdy na codzień dba tylko o siebie i o własny tyłek? Że chce mieć jak najwięcej dla siebie? I od święta może być łaskawy i rzucić grosza?
> Gówno prawda. Statystyki pokazują, że paradoksalnie obniżenie podatków
> zwiększa wpływy do budżetu. Likwidacja szarej strefy powinna być
> priorytetem a nie podnoszenie podatków. Podnoszenie podatków lub ich
> wysoki poziom, w krajach takich jak Polska, sprzyja rozrostowi szarej
> strefy.
Szarą strefę można likwidować, nie obniżając podatków. A obniżając je dla likwidacji szarej strefy, w pewien sposób przyznajecie tym wszyskim, którzy robią wałki, słuszność. Wałki na podatkach nie zależą od ich wysokości, a od charakteru danej osoby. Taka osoba zrobi wałek, nawet jeżeli zyska na tym dziesięć złotych, a nie trzydzieści.
Zresztą a propos podatków - większość tych, którzy nie chcą im płacić, mają przed oczami jakąś wizję urzędasów, którzy nic innego nie chcą, jak zabrać im pieniądze dla siebie, wydrzeć im to co oni zapracowali i postawić sobie z tego kolejną willę.
Nikt nie zauważa właśnie, że podatki powinny być czymś w rodzaju zbiórki na rzecz wspólnego dobra - jakim jest funkcjonujące państwo - i każdy daje tyle, ile może. Możesz więcej - daj więcej. Nie dlatego, że ktoś uważa, że zarobiłeś to nieuczciwie itp., o czym piszesz wyżej. Dlatego że możesz.
Dlaczego wszyscy postrzegają podatki, jako "moje pieniądze, które mi zabierają", zamiast "pieniądze które daję państwu, aby wykonywało ono swoje funkcje dla społeczeństwa"?
-- PTRReceived on Wed 21 May 2008 - 07:58:16 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET