Po prostu tak jak piszesz nie bedzie. Tak jak piszesz to jest w roznych zetatyzowanych panstewkach latynoamerykanskich. Czym wiekszy wolny rynek tym rozwarstwienie spoleczne jest MNIEJSZE. Najmniej rynku jest w Korei Polnocnej - i tak 100% wlasnosci faktycznej nalezy do jednego czlowieka. W PRLu - decyzje o 90% gospodarki podejmowala jedna monopartia - grupa uprzywilejowana (wlasne sklepy, dostep do dobr trwalych). Cala reszta jeden zrownany do gory motloch.
Teraz sa liczniejsze kaskady - ale dobra wczesniej luksusowe sa szerzej dostepne. Bo jest wiecej kapitalizmu. Na dzialki pod miastem, wyjazd na wakacje zagraniczne czy krajowe, sprzet audio czy telewizyjny stac duzy procent spoleczenstwa. Takze, uzywajac marksistowskiej terminologii' - klasy robotniczej. Co wiecej... mysle, ze do lepszych pieniedzy dojdzie oszczedny wykwalifikowany robotnik, niz szastajacy na prawo i lewo hajsem japiszon.
khand Received on Wed 21 May 2008 - 01:12:42 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET