Mysle, ze to jest lekka przesadza. Nie neguje powyzszego zjawiska (czy to w takim wymierze jak piszesz, czy ogolnie kurwienia sie niedoslownego) nie mniej, prawda jest taka, ze ktos naprawde dobry obecnie ma szanse bez kurwienia sie i tak zajsc w miare przyzwoicie daleko. Na przyklad u mnie na studiach naprawde wybitna studentka zaczynala jako studentka wieczorowa (poniewaz miala juz swoje lata, z uwagi na wczesniejsze studia), byla w moim miescie nowa (wiec trudno podejrzewac, ze pozycje osiagnela poprzez jakies uklady lub cos), wychowywala dzieci, nikomu nie wlazila w dupe... po prostu byla zajebista w tym co robila i przeniesli ja na studia dzienne, zaproponiwano jej doktorat, robi kariere zawodowa... wiec ktos naprawde dobry moze. To wszystko JEJ proponowano. Pomimo tego, co mowi sie o nepotyzmie na uczelniach czy w pracy. Wiec to nie jest tak, ze sukces jest zly, czy okupiony kurestwem. Skoro Bog (czy jak wolisz Natura) dala jej tyle zdolnosci to lezenie na dupie byloby po prostu glupota. Ona tez moglaby powiedziec: mam w dupie wyscig szczurow. Siedze w domu. Wychowuje dzieci. Po co mi kolejne studia? Ale gadanie o wyscigu szczurow byloby wtedy tylko wymowka dla lenistwa. Dla niszczenia swojej szansy. Masz talent? Wykorzystaj.
/pisze to dlatego, ze sam czesto wychodze z zalozenia, ze niektore rzeczy mi zwisaja, ze nie bede robil tego a tego, bo jestem ponad tym... ale to tylko wymowka - bo wiem, ze gdybym wzial sie bardziej w garsc moglbym wiele rzeczy zrobic szybciej i lepiej... w kazdym razie jestem wolny - wiec sam moge wybierac w jakim zakresie wybieram przyjemnosc, w jakim prace (po to by miec przyjemnosci wiecej). Nie chce zeby panstwo, czy jakies syndykaty decydowaly o tym za mnie... i o tym jest moim zdaniem ten filmik/
khand Received on Tue 20 May 2008 - 03:04:44 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET