> Bruthus dekameron socjogramu Perun pisze:
> > Moim zdaniem wjezdzamy naszym pociagiem na monarchofaszystowskie tory.\
> >
> I znów zaczynacie swoją gadkę tow. Perun... Uwielbiam to... Odechciewa
> mi się zabawy w mikronacje.
>
Określenia 'monarchofaszyzm' coraz częściej się używa. Takie słowo-wytrych - pasuje to wszystkiego, co się nie podoba.
Jeszcze nie mieliśmy ani jednego przypadku nałożenia moderacji przez
> Khanda, a już twierdzicie, że coś jest nie tak? Jeżeli Khand choć raz
> zrobi coś co nie będzie wandne to ja będę pierwszym, który stanie mu
> naprzeciw nie licząc się z konsekwencjami - tylko najpierw niech coś
> zrobi. Na razie straszy i ostrzega.
>
Gdyby działo się coś nie tak, ja zawsze mogę khanda odwołać - znów zgodnie z art.47. Zawsze można też złożyć wniosek o odwołanie mnie.
>
>
> > Zastanawiajace jest rowniez to, ze nagle po skierowaniu wulgaryzmow w
> strone
> > Khanda, zostaje on sedzia odpowiadajacym za moderacje. Mianuje go Tow.
> > Pretorka, ktora jest od dawna nieaktywna? Nagle wie o wszystkim, czyta
> na
> > biezaco i mianuje sedziego? Akurat Khanda?
>
> NO teraz można pojeździć po Pretorce. Czemu nie w sumie. Akurat się
> nawinęła.
>
Odkąd Khand przestał być mandragorem sama uznałam, że gdyby był potrzebny sędzia (którego mam prawo powołać i konstytucja nie przewiduje ograniczeń), to - w ogólnym przypadku - będzie właściwą osobą.
Faktycznie nie jestem specjalnie aktywna (nie licząc drobnego spamowania wandei), ale ld przeglądam - chociażby po to, żeby sprawdzić, czy nie ma jakiejś sprawy do mnie - tylko że się raczej nie odzywam. Poza tym może lepiej, żeby nie udzielało mi się za wiele negatywnych emocji, bo to moze skrzywic moje spojrzenie na rzeczywistość (to nie jest powód oczywiście, powodem jest że mam trochę więcej roboty niz sie spodziewałam, ale trochę dystansu od czasu do czasu też jest potrzebne).
Nie zdziwiło mnie, że ktoś się oburza, ale nie wydaje mi się, żeby moja decyzja była niezgodna z wandejskimi zasadami - inaczej bym jej nie podjęła.
I jeszcze na marginesie - tak, kodeks wykroczeń istnieje, i jest tam mowa o wulgaryzmach, a poza tym np. o długości postów na ld. Jak dla mnie trochę anachroniczny, ale - muszą istnieć limesy ;]
-- Anastazja "Akai" Schafa-Zrazunov-de Folvil wandu-wandu: 6801354 [Non-text portions of this message have been removed]Received on Wed 07 May 2008 - 11:42:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET