> Oj zarowno jeden jak i drugi z mandragorow nie naleza do tych,
> ktorymi da sie kierowac.
Oj nie wiem. Mam wam przypomnieć, jak to było, że zwykle abdykowaliście na rzecz Sobczaka tylko dla demonstracji "czegoś", a już po paru dniach z waszego prikazu Sobczak abdykował na rzecz was?
> Warunkiem tego ze MS przyjmie stanowisko MJ bylo to, ze zobowiaze
> sie kontynuowac prace w jego kancelarii jako czlowiek od systemu.
Z Khandowego na nasze: "Sobczak jedynie będzie figurantem i frontmenem, a prawdziwą władzę jako urzędnik w jego kancelarii będę dzierżył ja". Gdyż gdyby chodziło tylko o pracę nad stronami i systemem, to chyba raczej powinniście objąć podadę stworzoną właśnie do celu zajmowania się stronami - Komisarza Ludowego d/s Informatycznych, a zapewniam was, mimo formalnej podległości Prezydentowi i RKL wpływ tych instytucji jest absolutnie zerowy - już większy jest wpływ MJ, o czym się mogliście przekonać, kiedy posłusznie wykonywałem większość waszych poleceń.
-- Paweł Ciupak, pozdrawiam (z Linucha) "We no want no coke, no heroin / No hasch-hasch, no amfetamin Cocain will blow your brain / And ecstasy / Will mash your life!" (Dentysta z Nigerii)Received on Wed 07 May 2008 - 09:36:56 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET