Chyba nie jest taka zla skoro mozesz publicznie pisac to co piszesz i jestes prezydentem. Po prostu nie zgadzam sie z toba - bo lecisz populizmem. Argumenty o ograniczaniu wolnosci slowa w Wandystanie akurat - to populizm poprostu. Kto twierdzi, ze moze istniec wolnosc slowa - absolutna po prostu nie ma racji. Nie ma wolnosci slowa absolutnej. Nie mam prawa Tobie grozic czy wyzywac Ciebie albo w ramach wolnosci slowa upublicznia zdjecia twojego penisa, ktore zrobie z ukrytej kamery kiedy sie kapiesz. Co do przepisow karnych o razacych wulgaryzmach - to mozna o tym dyskutowac - i zaproponowac zmiane w ustawie. Ale ustawa kodeks wykroczen poki co obowiazuje, i jest jaka jest. U nas cala tracycja mowi, ze wulgaryzmy nie sa karane co do zasady a karalnosc ich polega na absolutnym wyjatku. Otoz moim zdaniem Radecki ten wyjatek wypelnil. Ale od oceny, gdyby ktos chcialby Radeckiego oskarzyc - bedzie Pretor a nie ty. Od zmiany prawa karnego Chural a nie ty. Wladze sie wzajemnie ograniczaja.
A co do tworzenia panstwa owszem dyskusja jest potrzebana. Jak najbardziej. Ciesze, ze ona jest. Ale inicjatywy tez sa potrzebne. Poniewaz dyskutowac umie teoretycznie kazdy, a tych ktorzy maja czas na stworzenie i kontynuowanie inicjatyw jest znacznie mniej, dlatego tych drugich cenie co najmniej tak samo. Od prezydenta, jako wyborca, wymagam inicjatyw a nie suchej dyskusji. Madry prezydent - widzac inicjatywy innych (w tym moje - z kukulami, znaczkami pocztowymi - pewnie nawet Towarzysz nie widzial, bo po co wejsc na cintre) to taka inicjatywe by docenil, ze ona w ogole jest. Bo powiem szczerze, ze krytyka tego co zrobilem sprawila, ze Wandystan ma o jedna osobe mniej, ktora bedzie dla niego pracowala. Po prostu nie mam ochoty w takiej atmosferze pracowac. Czy potrzebuje pochwal? A i owszem. One mobilizuja. Krytyka natomiast w przypadku zabawy nie mobilzuje mnie ani na jote.
khand Received on Wed 07 May 2008 - 07:53:02 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET