O cenzurze...

From: Khand <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Wed, 07 May 2008 12:11:42 -0000

> Prawo prawem, a tradycja tradycja. Wszystko chcesz wytlumaczyc
> prawem,
> opieranie sie tylko na spisanym prawie to dzialalnosc maszynowa,
> bezmyslna w
> mojej opinii. Chcesz mi Khand wmowic, ze teraz bedziemy scigac za
> wulgaryzmy? Bo skoro za obraze trzeba Radeckiego prywatnie po
> sadach ciagac,
> to stolica v-panstwowej wolnosci slowa- Mandragorat Wandystanu
> bedzie ganial
> za uzywanie kurew itp.? Czy w moim malym rozumku Cie znowu nie
> zrozumialem?
>

KROTKO O MNOGOSCI FUNKCJI.
Co do mnogosci urzedow, to cenzorem jestem bo nikt inny by sie nie zglosil; kwiatonem z tegoz powodu; sedzia ludowym tylko z tego powodu ze faktycznie mam ownerstwo listy dyskusyjnej i nie chce zebys mowil ze bez tytulu prawnego, a je musze miec, bo tow. Winnicki zapomnial hasla podczas mandragorowania, i to sie moze zdarzyc kazdemu, wiec musza byc przynajmniej 2 osoby: w tym przypadku ja i mandragor Sobczak. Pomyslalem tylko o stanie takim, ze nagle trzeba kogos po prostu wyrzucic z listy- i wtedy przydalby sie sedzia ktory siedzi non-stop. Takich sytuacji co prawda nie bylo wiele, ale juz raz sie zdarzyla. Inaczej, robie to na co inni nie maja ochoty, niestety.

CO DO MERITUM
Pozwol, ze rowniez moge oceniac co jest a co nie jest tradycja wandejska. Otoz o wolnosc slowa z tow. Winnickim walczylismy nieprzerwanie od 2004 r. (tow. Winnicki jeszcze wczesniej) ale nigdy ani ja ani Winnicki nie twierdzilismy, ze wolnosc slowa nie ma granic. Otoz, jak kazda wolnosc granice ma. GLowna granica jest wolnosc innych. Monarchofaszyzm polega na tym, ze cenzure stosuje sie

  1. prewencyjnie LUB
  2. co prawda nieprewencyjnie, ale przez nieuprawnione organy LUB
  3. co prawda przez uprawnione organy, ale organy administracji rzadowej lub jemu podlegle, a nie organy o charakterze sadowym lub podlegle kontroli sadowej LUB
  4. co prawda przez uprawnione organy sadowe lub podlegajace kontroli sadowej, ale granice wolnosci slowa sa okreslone bardzo wasko a daje sie prymat innym wolnosciom w szczegolnosci takim jak moralnosc publiczna czy ochrona dobrych obyczajow.

Taka cenzura jest monarchofaszystowska i nie jest wandna. Natomiast ruch wandejski nigdy nie stal na stanowisku, ze cenzury nie ma byc w ogole. Cenzura i uzywanie aparatu przymusu sa domena kazdego, nawet wandnego pastwa. Przyjmujac inaczej nie mozna byloby zakazywac w Wandystanie wypowiedzi typu: "Perun - zabije Cie, wiem gdzie mieszkasz" czy publikowac zdjecia malaych dzieci z penisami doroslych mezczyzn. Tak! Trzeba byloby na to zezwolic, gdyby wolnosc poczytywac jako wartosc absolutna.

Wolnosc wartoscia absolutna nie jest. Wolnoscia absolutna nie jest zatem wolnosc slowa. Zeby ograniczanie tej wolnosci (a zatem cenzura) byla wandna i nie byla faszystowska musza byc, w moim przekonaniu spelnione 4 warunki:

  1. cenzura jest cenzura ex post, a nie cenzura prewencyjna, przy czym wyjatek od tego moze stanowic srodek zapobiegawczy stosowany przez organ sadowy, tylko wtedy kiedy jest niezbedny ku temu aby podejrzany czy oskarzony nie popelnial dalej podobnych przestepstw; srodek taki ma byc traktowany jako ostateczna ostatecznosc
  2. cenzura jest cenzura nakladana zgodnie z przyjetym prawem materialnym (w tym przypadku sankcja karna moze dotyczyc tylko czynow zabronionych ustawa karna, a w przypadku szkod o charakterze cywilnym w gre moga wchodzic sankcje cywilnoprawne - np. przeprosiny, zadoscuczynienie pieniezne)
  3. cenzura stosowana jest przez uprawniony organ sadowy lub podlegajacy szybkiej kontroli sadowej.
  4. relacja miedzy ograniczeniem wolnosci slowa a innymi dobrami musi miec wlasciwe proporcje. Nie moze byc zatem tak, ze jakies ogolny 'dobre obyczaje' zakazuja uzywania wszelkich wulgaryzmow na przyklad. Natomiast juz 'dobre obyczaje' zakazuja zdjec porno z udzialem dzieci lub zwierzat na stronie wandejskiej
  5. wyjatkiem od powyzszych jest sytuacja, kiedy naruszenie byloby sprzeczne z prawem polskim i narazala mandragora jutrzenki na odpowiedzialnosc w mysl prawa karnego, wowczas mandragor moze usuwac wszystko co mu sie podoba, bez ogladania sie na cokolwiek, bo wtedy nie jestesmy na poziomie wirtuala - ale poziomie reala - i jesli ktos uwaza inaczej, to moze sobie zalozyc strone i to samo u siebie opublikowac - tylko, ze taki odwazny, jak co do czego dojdzie sie nie znajdzie. Tutaj mozemy opierac sie jedynie na zaufaniu, ze mandragor nie bedzie mial tendencji do nadmiernego cenzurowania. Dotychczasowi nie mieli.

Ten piaty przypadek - to czysta teoria. Ale ja zcenzurowalem tak Michasia, ktory obrazal wulgaryzmem marszalka Sejmu, zwyczajnie bojac sie o wlasna dupe. Z punktem piatym nie ma co dyskutowac. To jest dogmat - na tej zasadzie, ze to juz nie jest zabawa i nie sa przelewki.

Natomiast co do 4-rech punktow to obecne normy dotyczace wulgaryzmow sprawiaja, ze ich cenzura na obecnym etapie spelnia wszystkie 4 normy a zatem jest wandna i nie jest monarchofaszyzmem. W zasadzie karane jest tylko takie uzywanie wulgaryzmow ktore byloby:

  1. ALBO popisywaniem sie wulgaryzmami, na zasadzie, o moge sobie poblyzgac, robie to ciagle, i jestem w tym zenujacy. Taki przypadek mial miejsce tylko raz - i moim zdaniem wlasnie ostatnio -ale znow - moim zdaniem - bo musi to byc zdanie i oskarzyciela publicznego i potem sadu - a jeszcze dalej mandragora jutrzenki jako instancji odwolawczej. Daleka droga? Prawda?
  2. ALBO gdy wulgaryzm jest czescia bezprawnego naruszenia dobr osobistych, wowczas jest jeszcze bardziej zlozenie bo wchodzi w gre oskarzenie prywatne, no chyba ze taki wulgaryzm bedzie jednoczesnie spelnial cechy tego wulgaryzmu a)... ale to juz nie wglebiajmy sie w hipotetyczne sytuacje.

Tak to widze. Moim zdaniem nie ma co mowic, ze wolnosc slowa jest zagrozona. Te standardy sa niezmieniane od lat. Zawsze byly takie. Ale zawsze tez byla mowa o tym, ze zadna wolnosc nie jest wolnoscia absolutna. Dyskutowanie akurat z tym odebralbym jako populizm. Ale z tego co widze, takze tow. Prezydent nie wyklucza w ogole karania za slowa. Ja tez nie wykluczam, podkreslam ze musi wszystko byc zgodnie z procedurami, zgodnie prawem, bez rezimowosci, obiektywnie, najlepiej cywilnie a nie karnie, karnie przy totalnych wałkach - ale moze zdarzyc sie tak, ze aparat panstwowy bedzie musial zastosowac przymus i go zastosuje.

khand Received on Wed 07 May 2008 - 05:11:44 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET