"Ogolnie moglbym napisac ze nie umiesz czytac ze zrozumieniem, ale to
bylby argument ad personam dlatego napisze jednak odpiwiedz:
Ok, nie ma roznicy kogo, w stosunku do Ciebie Radziecki pisal, ze masz wypierdalac i inne takie, dlatego pomyslalem, ze chodzilo o Ciebie.
"2. za zniewage jest tryb prywatno-skargowy;"
To jest dla mnie jasne i moim zdaniem, zupelnie nie trzeba nam zadnych dodatkowych sedziow nakladajacych moderacje.
"3. za uzywanie wulgaryzmow - tryb oskarzenia publicznego - i tutaj
sprawe bedzie rozpoznawala pretor Schafa a potem odwolanie Mandragor
Sobczak. A ja zloze wniosek o ukaranie, zgodnie z Konsyttucja, bowiem
jestem cenzorem (nie wiem czy towarzysz prezydent o tym wie, bo
wczoraj sie dziwil, ze zadaje mu pytanie - i upominam. Otoz cenzor
prowadzi kontrole panstwowa - i ma nie tylko prawo ale obowiazek
pytac)."
Khand, upominasz nie dlatego, ze jestes Cenzorem. Niejednokrotnie stawiasz sie w roli wiedzacego lepiej i wlasnie tak odebralem Twoje pouczanie. Cenzorstwo nie uprawnia Cie do pouczania, moim zdaniem czasami wchodzisz w mandragorskie buty, ktorych juz nie nosisz (poza tytulem).
A zlozysz wniosek o ukaranie za co? Za uzywanie wulgaryzmow? W Wandystanie sciganie z urzedu za uzywanie wulgaryzmow? Czy ja jestem w Sarmacji? Bo ostatnio dowiedzialem sie od Ciebie Khand i od Mandragora Czarneckiego, ze demokracja ok, ale juz w przypadku systemu gospodarczego to trzeba za morde, teraz mowicie, ze trzeba publicznie scigac za wulgaryzmy.
"(...)
4. natomiast co do sedziego do spraw srodkow zapobiegawczych, to chodzi o to, ze w razie zlozenia wnioskow przez innego oskarzyciela publcznego (akurat innym moze byc jedynie komisarz ludowy, a wiec osoba poza gestia cenzorska) moglbym ja rozpoznac wniosek na zasadzie tymczasowosci. Poniewaz Pretor Schafa bywa czasem nieobecna - a zgodnie z konstytucja jest potrzebna na moderacje decyzja Sadu - poprosilem pretor aby mnie powolala. Mogla sie zgodzic mogla odmowic. Nie byla to presja. Pretor sama mowila, ze miala mi zaproponowac ta funkcje (wlasnie z mysla o tym ze czasem bywa nieaktywna). "
Czyli faktycznie jestes cenzorem, samodzielnie decydujacym o systemie gospodarczym urzednikiem mandragorskim i od czasu do czasu bedziesz zastepowal Pretorke. Oczywiscie to nie jest gromadzenie sporej wladzy w jednym reku.
"Po prostu
moderacji nie uzywano od chyba poltora roku bo nie bylo takiej
potrzeby. Wypowiedzi mieszkanca Radeckiego po prostu byly oczywiscie
sprzeczne z naszym prawem uchwalonym przez demokratycznie wybrany
Chural - i to sklonilo mnie to rozmyslan, jak to zrobic zeby byla
mozliwosc ukarania sprawcow wykroczen."
Prawo prawem, a tradycja tradycja. Wszystko chcesz wytlumaczyc prawem, opieranie sie tylko na spisanym prawie to dzialalnosc maszynowa, bezmyslna w mojej opinii. Chcesz mi Khand wmowic, ze teraz bedziemy scigac za wulgaryzmy? Bo skoro za obraze trzeba Radeckiego prywatnie po sadach ciagac, to stolica v-panstwowej wolnosci slowa- Mandragorat Wandystanu bedzie ganial za uzywanie kurew itp.? Czy w moim malym rozumku Cie znowu nie zrozumialem?
" W przypadku tow. Radeckiego -
jako cenzor nie zaregowalalem, poniewaz to co zrobil, to jeszcze za
malo (ja calym moim v-zyciem udowodnilem ze jestem za wolnoscia
wypowiedzi) ale jak bedzie nadal lamal ewidentnie kodeks wykroczen bo
bedzie wniosek cenzorski do pretor. Natomiast, gdyby nagle byl
czlowiek ktory by celowo zaczal spamowac nasza ld, a pretor by nie
bylo to co wtedy?"
To znaczy, ze pretor nie wywiazywalby sie z obowiazkow. Czy Konstytucja nie przewiduje, ze stwierdza sie przedluzajaca nieobecnosc i inny urzednik przejmuje funkcje pretora? Zatem argumentacja Twoja do mnie nie przemawia. Niepotrzebne mnozenie bytow.
"Wtedy pomyslalem, ze przyda sie zawor
bezpieczenstwa w postaci dodatkowego sedziego. Wowczas oczywiscie sam
sedzia nie moze zlozyc wniosku o ukaranie - tylko musi to zrobic inny
urzednik - poniewaz sedzia jest cenzor, to moze to zrobic wylacznie
czlonek rzadu, lub osoba pryweatna, tak jak stanowi konstytucja"
E tam, dodatkowy sedzia do moderowania? W Panstwie, gdzie de facto nie stosuje sie moderacji? Tylko dlatego, ze moze, ze kiedys, ze zawsze istnieje niebezpieczenstwo spamowania? To jest moim zdaniem proba ograniczenia wolnosci slowa. Jestem przeciwny jakiejkolwiek moderacji, a na pewno powolywaniu sedziego tylko z osobistych pobudek. Bo nie da sie ukryc, ze poprosiles o sedziowanie, bo wkurwil Cie Radecki. Tak to w moich oczach wyglada i trzeba miec na niego bata, bo Towarzyszka Pretorka ma w dupie, ze ktos uzywa wulgaryzmow.
Jak slysze Khand, ze Ty nagle mowisz o granicach wolnosci slowa, to umieram ze smiechu. Dotad wyznaczalismy te granice post factum- mozna bylo kogos zawlec do sadu, albo powiedziec mu "wypierdalaj chuju" i wystarczylo. A teraz mamy dodatkowy urzad, co do ktorego wydaje mi sie, ze zostal stworzony specjalnie dla zdenerwowanego Khanda.
Powtorze- nadmiar regulacji prawnych szkodzi panstwowosci wandejskiej. A jesli zle zrozumialem przepisy- jestem durniem prawnym i sie tego nie wstydze.
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Wed 07 May 2008 - 04:26:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET