Towarzyszko Pretorko,
Dziekuje za zaufanie. Dzieki temu wchodzimy w dalszy demokratyczny postep ojczyzny, bowiem sankcjonuje sie moj dostep do LD jako moderatora.
Jak wiadomo moderacji nie stosowalo sie u nas nigdy poniewaz kultura dyskusji na LD byla bardzo wysoka. Wczoraj jednak (nie bede jako sedzia ludowy dzialal wstecz, co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr, jak mowil tow Zenada) ale wypowiedzi jednego z dyskutantow, ktory w sposob razacy naruszal kodeks wykroczen po prostu sprawily, ze gdybym byl wczoraj sedzia ludowym - to musialbym zastosowac moderacje. Przypominam: w Wandystanie tez istnieja przepisy dotyczace wylgaryzmow. Zakazane jest ich razace uzywanie. Nie chodzi o to, ze ktos rzuca kurwami, czy wandejskimi wypierdalajami. Nie - to jest dozwolone. Chodzi o to, ze zakazane jest to kiedy w oczywisty sposob uzycie wulgaryzmow nie sluzy niczemu lub sluzy celowi niezgodnemu z prawem. Mozna zatem powiedziec: "Uwazam, ze caly ten projekt to pierdolenie w bambus". Natomiast nie mozna uzywac bluzgow na zasadzie totalnego razacego gowniarstkiego popisywania sie. Tak to tlumaczylismy od zawsze, jeszcze bedac w Sarmacji ==> u nas nie bylo moderacji po prostu dlatego, ze owej gowniarzerii po prostu nie bylo. Nie bede wskazywal palcem - ale na milosc Wandy - jesli sa przepisy prawne - to ich albo przestrzegamy albo zniesmy (mowie o tych oczywiscie beznadziejnie uzywanych bluzgach). Druga sytuacja, i ona tez dotyczy tej samej osoby jest uzywanie wulgaryzmow jako zniewagi. Zniewaga jako taka jest niedopuszczalna. Dlatego tym bardziej wulgaryzm w zniewadze jest dopuszczalny.
Moderacja jest znana Wandystanowi i jest ona wandna, jezeli jest nakladana zgodnie z prawem i w wyjatkowych przypadkach, przez uprawniony ku temu organ. W tej chwili nie ma procedur co do moderacji - je nalezy byc moze wprowadzic. Ale pisze narazie abstrakcyjnie. Poniewaz sedzia sam z siebie nie moze nakladac moderacji (bo nie jest uprawniony do oskarzen nawet na gruncie wykroczen, gdzie z powodzeniem moglby dzialac z urzedu) dlatego, w tej chwili moge stosowac moderacje jedynie na wniosek innych organow lub obywateli zlozony wraz z aktem oskarzenia. Tak to rozumiem. Natomiast sam moge wystapic o kare za wykroczenie do pretora. W tym zakresie juz nie moge byc sedzia jako wylaczony z mocy (no nie ustawy ale) zasad wandnosci.
Moderacja byla zastosowana w historii Wandystanu - taka prawna, tylko raz w stosunku do kolesie ktory wyslal na ld - calego pana Tadeusza zdaje sie. Mam nadzieje, ze nie bedzie moderacji w przyszlosci. Ale poniewaz ostatnio kodeks wykroczen przez jednego z mieszkancow byl po prostu razaco naruszany - to blagam - jesli mamy tak szeroka wolnosc to nie naruszajmy jej granic. Granica wolnosci jednych jest wolnosc innych. Wolnosc do bluzgania ograniczona jest wolnoscia innych do nieczytania wulgaryzmow. Ustawodawca wandejski ten konflikt rozwiazal bardzo na korzysc wolnosci wypowiedzi. Ale nie uznal ze wolnosc do nieczytania wulgaryzmow nie ma calkowicie znaczenia. Ma - wulgaryzmy sa zle, jezeli ich kontekst wskazuje, jak juz napisalem powyzej, ze sa uzyte bezsensownie, same dla siebie lub sa czescia bezprawnego naruszania dobr osobistych innych osob.
khand Received on Wed 07 May 2008 - 01:46:14 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET