Pozwolę se parę rzeczy skomentować.
> Ja uwazam, ze to bledna droga. Z systemem gospodarczym to musi byc
> dyktatura. Wybiera sie tworce - i on pisze to na co ma ochote, czas,
> w takim terminie jakim ma czas.
Programista - tak, musi być jeden - do kodzenia. Po to tylko, żeby jakby była grupa nikt się nie opierdalał, myśląc że kto inny za niego zrobi. Ale nie widzę nic przeciwko temu, by w debacie publicznej ustalać teoretyczne założenia.
> (jest to jak najbardziej umocowane prawnie, swoja droga jestem
> calkowicie odpowiedzialny przed jedna osoba - Michalem Sobczakiem
...którego po 1. nigdy nie ma, a po 2. wydaje się być osobą kierowaną przez was z tylnego siedzenia.
> Ale skoro glos ludu jest jaki jest uwazam ze nie mam
> prawa dalej tworzyc systemu gospodarczego dla Wandystanu.
Nadinterpretujecie.
> Bledem zarowno syriusza, cintry1 i cintry 2 byl brak
> elementow popytowych. W syriuszu bylo to obowiazkowe jedzenie - ale
> to sprzeczne z tradycja nieobowiazkowego Wandystanu.
Dlatego uważam, że koncepcja powinna być mniej więcej taka:
Takie coś MZ i generuje popyt na wyżywienie u systemowców, jak i nie czyni żadnej straty niesystemowcom - zauważmy, że F nie zmniejsza się z czasem, a jedynie z pracą wykonaną w systemie!
Ale może mój pomysł ma słabe punkty, nie wiem.
-- Paweł Ciupak, pozdrawiam (z Linucha) "We no want no coke, no heroin / No hasch-hasch, no amfetamin Cocain will blow your brain / And ecstasy / Will mash your life!" (Dentysta z Nigerii)Received on Tue 06 May 2008 - 03:11:31 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET