> Cały czas słyszę o tym "niezwłocznie" "niezwłocznie" i dochodzę do
> wniosku, że nikt z Was nie czytał konstytucji. Bo wyraz niezwłocznie
> nie pojawia się w żadnym artykule ANI RAZU. Więc argument, że mam to
> zrobić od razu jest z dupy wzięty. ;)
Towarzyszu, ta dyskusja jest bez sensu. Po co w ogóle zawracać ni± głowę? Jako¶ w trakcie pełnienia Waszej kadencji nikt nie protestował. Problem pojawił się po jej ustaniu - kiedy to znaleĽli się chętni do działania.
Pragnę zauważyć, że kwestia "zastępczej" prezydentury to nie była tylko kwestia opróżnienia urzędu. To była kwestia kryzysu - nikt nie chciał działać!
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Sat 26 Apr 2008 - 04:05:04 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET