Re: Wandystan: Re: zapytanie prezydenta- elekta do Mandragora Socjogramu

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 26 Apr 2008 09:23:25 +0200


Michał O'Rhada pisze:
> Jeżeli zrobił coś podobnego, to ja nie widzę wielkiego problemu.
> Czarnecki odpierdolił zupełnie absurdalną, autokratyczną decyzję i
> tyle. Zupełnie bez sensu to 1,5 miesiąca. Myślę, że w tej sytuacji
> postępując zgodnie z konstytucją, był on bliżej KON, niż gdyby
> postąpił całkiem odwrotnie. Bo te terminy to jakiś totalny absurd
> jest. Nie można zapisać na przykład "terminy wyborów ustalane są
> zgodnie z interesem ludu" ? I od razu luz, bo robi się terminy zawsze
> w pierwszym, dogodnym momencie. Czy to nie jest proste?

Ale do czego ty pijesz? Przecież Konstytucja dokładnie to mówi o dogodnym terminie. Nie wprost, ale mówi. Konstytucja mówi, że Czarnecki powinien rozpisać wybory "niezwłocznie", czyli stosunkowo szybko bez jakichkolwiek z góry ustalonych terminów! Terminy podane w Konstytucji dotyczą zwykłego trybu, czyli zakładając, że żaden z urzędników, nie zrezygnuje przed czasem. Jeżeli ja rezygnuję w środku miesiąca, to Mandragor Czarnecki wchodząc na moje stanowisko powinien rozpisać nowe wybory na kolejny tydzień, góra za dwa. Nie ma tutaj do czynienia ze z góry ustalonymi terminami tylko właśnie z terminami które mu pasują.

Jeżeli jednak chodzi Ci o casus Peruna, który chciałby porządzić troszkę dłużej i nie podoba mu się to, że za 2 miesiące czekają go kolejne wybory to zupełnie inna bajka. Akurat tutaj stanę w obronie Konstytucji. Kalendarz wyborczy napisany jest właśnie dla dobra Ludu i zgodnie z jego interesem. Dlaczego? Dlatego, że gdyby powstał zapis o jakim mówisz, czyli "terminy wyborów ustalane są zgodnie z interesem ludu": 1. zapanowałby chaos taki jak w sytuacji kiedy Cenzorowi wolno odbierać obywatelstwo, a kiedy nie, bo przepis byłby wyjątkowo nieścisły 2. praktycznie każda kadencja trwałaby inaczej, bo Lud się zmienia, co mogłoby doprowadzić do tego, że ktoś tam by posiedział na swoim stanowisku 6 miesięcy i mógłby coś zrobić, a jego następca już, by miał 1 miesiąc, bo akurat pojawił się ktoś kto mógłby być lepszym kandydatem. I co zrobiłby przez miesiąc? Ja przez miesiąc to kończyłem swoje graty znosić do biurka!
3. pojawiłby się też problem taki jak w przypadku Peruna - on chce rządzić dłużej to znaczy, że mamy mu na to pozwolić? Lud ma zrobić teraz referendum? Przecież Perun też wchodzi w skład szeroko pojętego "Ludu". Odbierzesz mu prawo rządzenia dłużej? Człowiekowi z Ludu?

Ja rozumiem, że Perunowi nie chodzi o sensu stricto dłuższą władzę, a jedynie o to, że prawo jest wg niego niespójne i sztywne, ale dla kogoś kto zagłębił sie w konstytucję (a jako trybun czytałem ją koło 5ciu razy w różnych przypadkach) i ją rozumie, to działania Peruna właśnie do tego dążą i albo ukazują jego pęd do władzy, albo niezrozumienie Konstytucji.
>

>>  Skoro tak, to zaraz napisze ze ten a ten obywatel lubi wspolzyc ze
>>  zwierzetami z rodziny wilkowatych. Czy nie bedzie to przypadkiem
>>  pomowienie?

>
> A to zależy o kim to napiszesz.
>

Mi by nie przeszkadzało. Mrrrau.

-- 
dekameron Arkadij Suczysyn Magov
Stronnictwo Republikańskie MW
wandu-wandu: 9554315

"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Sat 26 Apr 2008 - 00:23:37 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET