Bruthus dekameron socjogramu Perun pisze:
> Khand, albo ja jestem za malo nawalony i nie mam trzezwosci wandejskiego
> umyslu, albo Ty jedziesz kolejny raz monarchofaszyzmem. "granice
> dopuszczalnej krytyki"? Co to kurwa jest. Jakie granice?
>
> Lud musi patrzec wladzy na rece i nie piescic sie z poprawnoscia polityczna,
> kiedy ktos odpierdala karygodne numery.
>
> Nie ma zgody na miekki Wandystan. Albo rybka albo pipka, czyli nalezy
> pierdolnac piescia w stol jak cos nie gra.
>
> Dla mnie to bylo pogranicze zamachu stanu. Gdybym byl na miejscu
> Czarneckiego, oglosilbym wybory nie zwazajac na terminy, bo okazuje sie, ze
> mamy teraz podwojna kadencje uzupelniajaca- 1,5 miesiaca niedemokratycznej
> kadencji Czarneckiego, z wlasnego nadania i 2 miesiace z nadania Ludu. To
> noz w plecy wandejskiej demokracji i Wladzy Ludowej!
>
To kurwa pogranicze czy już zamach? Perun nauczcie się ważyć słowa.
Oskarżenie o zamach stanu to poważne słowa. Wycofywanie się zdaniem w
stylu "pogranicze..." to szczyt bezczelności. Albo rybka albo pipka Perun.
I może wreszcie zabralibyście się do roboty zamiast gadać? Może jakieś
konkretne działania? Może chociaż przysięgę towarzysz prezydent złoży?
Może conieco z RKL pomyśleć?
O trzeźwości Waszego umysłu już się lepiej wypowiadać nie będę.
--
dekameron Arkadij Suczysyn Magov
nikt
wandu-wandu: 9554315
"Vandystan albo vśmierć!"
Received on Fri 25 Apr 2008 - 14:29:58 CEST