Re: Wandystan: O dowcipach

From: Marek <marofoh_usunto_at_o2.pl>
Date: Tue, 22 Apr 2008 23:53:00 +0200

> --- In wandystan_usunto_at_yahoogroups.com, &quot;tow.
> Struszynski&quot; &lt;struszynski_usunto_at_...&gt; wrote:
> &gt; Realnych rasistowskich akcentów tolerowaæ nie bêdê, nastêpnymrazem
> &gt; skierujê wniosek do Towarzyszki Pretor.
> &gt;
> Ale na jakiej podstawie karac za zarty??
> Ostatnio sie nad tym zastanawialem i uwazam ze w przypadku dowcipow-
> a wypowiedz tow Lepkiego byla dowcipem granice wolnosci slowa sa
> wyjatkowo szerokie. To ze Niemiec Rusek i Polak wystepuja wdowcipach
> czesto dla dwoch pierwszych jest, gdyby czytac je doslownie
> obrazliwe, ale tak naprawde kazdy normalny wie, ze nie sa to wzadnym
> wypadku teksty ktore maja szerzyc jakas nienawisc narodowosciowa.To
> sa po prostu dowcipy. W dowcipach Szkot i Zyd sa skapi, Polak iCygan
> kradna, Anglik jest flegmatykiem a Niemiec i Szwed lubia filmyporno
> i seksturystyke, Murzyn z kolei ma ciemno w dupie. Moim zdaniem
> poprzez stereotypy uzyte w dowcipach nie szerzy sie nienawisci -
> przeciwnie, sprawia ze mowienie o pewnym narodzie jest czescia
> kultury drugiego narodu. Prawdziwa nietolerancja wynika przeciez
> najczesciej ze strachu przed obcoscia. Jesli Murzyn to taki facet z
> dowcipow z duzym penisem, Zyd to koles ktory ktory na pustyni
> sprzedalby drogo piasek a Amerykanin koles wpieprzajacy hamburgery-
> to sa to osoby takie jak kazdy z nas, w pewnym stopniu. Staja sie
> bliscy. Natomiast nie moze byc nic gorszego niz tworzenie tabu.
> Dlatego, chociaz uwazam ze nie powinno sie pewnych rzeczy mowic na
> najwyzszym szczeblu realnych panstw (razi nieco ministerprezydencki
> Kaminski, ktory przed laty (chyba juz jako posel) do kamery w
> wywiadzie uzywal publicznie slowa pedal. Natomiast nie razi mnie
> slowo pedal w dowcipach, czy gadce przy piwie. Bo taki pedal - to
> nasz pedal, a uabstrakcyjniony homoseksualista o ktorym nie mozna
> powiedziec ani slowa - moze po prostu wywolywac u kogos obawy.
> Zeby nie bylo, ze moja tolerancja dla dowcipow konczy sie z chwila
> kiedy dotycza one grup do ktorych naleze, to uwielbiam i dowcipy o
> Polakach, i smianie sie z katolikow i zarty z prawnikow (a juz
> poczatkujacych, czy studentow prawa to w ogole).
> Dla mnie klasycznie wspanialym dowcipem niemieckim jest znany, wiecz
> broda - ale mowie dla przykladu:
> - Po czym poznac ze w Niemczech przybylo Polakow?
> - Po tym, ze Cyganie zaczeli ubezpieczac swoje domy.
> :) jest obrzydliwie antypolski i antycyganski zarazem - ale co z
> tego! Lepiej tak rozladowac OCZYWISTY fakt, ze wsrod i Polakow i
> Cyganow sa zlodzieje, i to tacy co kradna w Niemiczech... moze nawet
> czesciej niz rodowici Niemcy; niz tlumic sobie agresje ktora
> wybuchnie. Pozatym po prostu, jak sie nam cos nie podoba mozemytego
> nie sluchac. A rasizm to sie zaczyna wtedy, kiedy faktycznienarusza
> sie wolnosc innych - na przyklad - gdy nie pozwala sie Polakom w
> Niemczech mowic po polsku z wlasnymi dziecmi. Ale to inny temat.
> khand

Noo i to chyba wszystko wyjaśnia w sprawie zartów z udziałem tych którzy są pod ochroną polit poprawności;) i wszelkich innych żartów:D Dzięki Khand za ten tekst

-- 
Marek Lepki "Szybkospust"
gg: 2819624
Received on Tue 22 Apr 2008 - 14:53:01 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET