Re: Wandystan: Re: czy potrzebne nam sztywne prawo?

From: Bruthus dekameron socjogramu Perun <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 19 Apr 2008 16:13:29 +0200


19-04-08, Michał O'Rhada <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał(a):

"Failte Khand!

> Bo jest to akt spojny jak na warunki wirtualne - bardzo.

Pozwolę sobie wypowiedzieć, jako głowa państwa siostrzanego i przedstawić swoje poglądy.

Uno - prawo Wandejskie jet imho jednym z najlepszych praw - bo ciągle w nim czegoś nie rozumiem, a w związku z fachowością Khanda uznaję że oznacza to że jest bardzo profesjonalne prawo.

Pytanie, czy takie prawo jest potrzebne?

Bo w miarę jak Wandystan się zmienia (to o czym mówiłem - odejście od kultury stricte socjalistycznej do bardziej anarchistycznej), coraz bardziej mi się wydaje, że prawo byłoby najlepsze na zasadzie Gnomii (A świetnym przykładem prawa gnomiego jest np. to http://prawo.scholandia.pl/?id=9 orzeczenie - myślę, że nawet tow. Khand uzna je za majstersztyk konstytucjonalizmu).

Ja rozumiem, że tow. Khand, ze względu na swoje profesjonalne ambicje, chce żeby prawo wandejskie było najlepsze - lepsze nawet od prawa realnego.

Pytanie, czy mikronacja powinna pozwalać, żeby prawo stawało mu na drodze do dobrej zabawy...

W Wolnej Republice Morvan, prawo owszem, istnieje, prawo owszem, jest przestrzegane - ale sądzę, że tow. Khand znalazłby milion pięćset dwa dziewięćset luk, niezgodności z prawem wyższego rzędu, niedoprecyzowań i innych takich chuje-muje. Ale nam jakoś to nie przeszkadza, żeby dobrze się mimo tego bawić (ostatnio trochę mniej, bo częsć populacji ma problemy z internetem, część zajmuje się maturą i tak ten... :P) i działać z wszech miar sprawiedliwie

Ot np. w WRM po pewnym buncie powołano sąd wojenny, który powiesił buntownika. Jak znam życie, sąd wojenny miał równe legalne umocowanie w prawie jak KON... ale nikt nie prostestował, wszyscy dobrze się bawili, łącznie z powieszonym :-]

Ergo - prawo stworzone wg. podręczników prawoznawstwa nie jest konieczne, żeby państwo było sprawiedliwe i fajne. Taka jest moja opinia."

Wypada mi sie na calej linii zgodzic z Tow. O'Rhada. Ostatni przyklad przesuniecia wyborow o 1,5 miesiaca, pomimo tego, ze byli kandydaci, byli chetni, byla wola przeprowadzenia wyborow wsrod Ludu, przesuniecia tylko dlatego, ze Konstytucja mowi, ze wybory trzeba to a tamto do 15 czy po 15, jest az za mocnym przykladem ograniczania checi do zabawy.

Nie jestesmy tylko eksperymentem prawnym w rekach swietnego prawnika. Khandchcemy  sie tez bawi, budowac kraj majac w dupie, ze zgodnie z przepisem trzeba czekac dwa miesiace. W dwa miesiace v-panstwo moze dziesiec razy sie rozpasc.

I warto zmienic kalendarz, chocby dlatego, ze obecnie wiele osob jest nieaktywnych- nie bedziemy za kazdym razem po rezygnacji czekac kilka tygodni lub miesiecy na kolejne wybory.

Ide sie napic, przywiozlem z wycieczki do Gnomii wspanialy balsam, 45%!! :)

-- 
Perun!


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Sat 19 Apr 2008 - 07:13:30 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET