"A nie chodzi, ze chcialem zmniejszyc twoje znaczenie. Ale chodzi mi o to, ze z Toba jest troszke tak jak z Robertem Czekanskim. Czekanskiego uwazam za skarb i jakby taki byl w Wandystanie to byloby z 50% zywiej, ale jak sobie probuje przypomniec co takiego konkretnego zrobil Robert Czekanski, to sobie przypomniec nie moge. Przypomina mi sie dyskusja na temat syriusza, gdzie RCA mowil ze system musi byc modulowy. Sposrod wielu jego walorow, akurat programowaniem sie nie zajmowal - ale o tej modulowosci duzo gadal. Potem jako Cesarz Valhalli - tez duzo mowil, jak to ma byc. Jaki system jest dobry - ale kiedy przychodzilo do konkretyzacji dzialan - to w zasadzie jego aktywnosc to tylko (one duza znacza) posty na liscie dyskusyjnej. Czekanski jest taka antyteza Struszynskiego, ktory jest skromny a duzo robi, czy nawet Avistaka, ktory badz co badz sporo zrobil. Mysle, ze i tacy i tacy sa potrzebni, nie mniej jesli chce sie burzyc, a chcesz burzyc caly porzadek konstytucyjny - to warto zaproponowac co sie wprowadzi w zamiar - a jeszcze lepiej, poza tylko braniem udzialu w happeningach - takze napewno - dla mnie jako wyborcy w tych wyborach prezydenckich - liczyly sie jakies konkretne inicjatywy. Zeby je zrobci nawet nie trzeba znac podstaw html - bo sa strony alawikipediowe. Ja na przyklad kiedy wiedzialem o programowaniu ZERO - w 2004 r. w S***cji mimo tego juz wtedy robilem inicjatywy. Jesli ja mam uwierzyc, ze czlowiek ktory chce byc prezydentem bedzie cos robil - to musze to zobaczyc. Jesli mam uwierzyc, ze w twojej wizji konstyucyjnej bedzie aktywnie - to ja pierdole moja konstytucje i podpisuje sie pod Twoimi pomyslami! Nie jestes Jezusem Chrystusem, zebym uwierzyl bez dowodow. Po prostu, twoje argumenty mialy dla mnie wieksza moc, gdyby podeprzec je namacalnymi efektami pracy (a nie tylko samej dyskusji). Choc oczywiscie bardzo cenie i trud wlozony w opisywanie historii i w audycje radiowe - a takze to ze bardzo ozywiasz LD. Ale to za malo, zebym mogl sie zatracic - i pozwolic powalic caly gmach ktory tyle sie budowalo i stawiac wszystko od nowa. Pozatym 'czy potrzebne nam sztywne prawo' to jakas dyskusja o wartosciach ogolnych. Latwiej byloby sie odniesc do konkretnego postulatu.
khand"
Coz, z porownania z Czekanskim mozna sie cieszyc lub nie. Ciesze sie nieco mniej, kiedy Ojciec Budowniczy podsumowuje moja aktywnosc w MW jako tylko ozywianie dyskusji, opisywanie historii i audycje radiowe. Musze Tow. Khanda zasmucic- audycji radiowych praktycznie nie bylo, a opisywanie historii bylo jednorazowe. Wiec gdyby zebrac- nie zrobilem w Wandystanie zbyt wiele.
Chyba trudno Ci Khand pojac, ze nie atakuje Ciebie (Ty we mnie w powyzszym poscie dosc mocno walisz), ale konkretne watki z Konstytucji- w ogole mnie nie interesuje, kto jest autorem pomyslu. Bo skoro zaakceptowali to Wandejczycy, jest to watek do dyskusji dla wszystkich.
A co do dyskusji o sprawach ogolnych- nie bardzo rozumiem, czemu mialoby ich nie byc? Budowanie Panstwa bez refleksji ogolnej to budowanie zupelnie na slepo- mozna robic konkretne projekty, ale moga one nie miec kompletnego znaczenia, moga isc w zupelnie roznych kierunkach. Odmawianie debaty ogolnej jest dla mnie zupelnie niezrozumiale.
A konkretne postulaty- przeciez podaje je konkretnie- uwazam, ze powinnismy sprecyzowac zapis o wyborach tak, zeby nie bylo mozliwosci swobodnej interpretacji i zawieszenia wyborow na 1,5 miesiaca, do tego uwazam, ze sztywne terminy wyborcze: te wybory w konkretnych miesiacach, inne wybory w innych itd. jest dla mnie usztywnieniem sztucznym- decyzja Czarneckiego jest pochodna tego usztywnienia.
Zapisy prawne powinny byc moim zdaniem wynikiem, owocem dyskusji i zapisem ustalen. Nie zas podstawa do dyskusji. W przeciwienstwie do Ciebie uwazam, ze najpierw sa dyskusje ogolne, rozmowy o szczegolach i w efekcie kodyfikacja. A nie projekt kodyfikacji i rozmowa juz tylko nad konkretem, ktora prowadzic moze jedynie do przeglosowania i odrzucenia konkretnego projektu lub jego zmodyfikowanej wersji. Dzialanie w stylu: przedstawianie projektu- glosowanie, przedstawianie- glosowanie bez szerokiej dyskusji jest bez sensu.
A co do projektow prezydenckich- zastanawiam sie: co mam Ci pokazac i obywatelom, jakie projekty, zeby mozna bylo stwierdzic, czy moge byc dobrym prezydentem. Nie przypominam sobie wczesniej podobnych zadan, bo jako nie prezydent raczej nie moge pokazac dokonan o prezydenckiej randze.
I z zatraceniem to juz, Khand, padlem ze smiechu :) To pisz do Ciupaka, bo to Ciupak chce zmiany radykalnej, ja chce tylko zmiany wyborczej. Jesli uwazasz to za próbe powalenia calego wandejskiego gmachu i budowanie od nowa, to chyba sie nie zrozumielismy.
Wiecej luzu Khand, wiecej przyzwolenia dla rozmowy, mniej uderzen osobistych, bo to nie sprzyja milej dyskusji, a MW w moim przekonaniu ma byc tez przyjemne, rozrywkowe, a nie tylko oparte na negowaniu osob o innych pomyslach i stawianiu wylacznie na prawo.
Prawo, kiedy jest zbyt sztywne, powinno byc polamane! Niech zyje wychodzenie poza prawo! Prawo jako wynik a nie podstawa swobody!
pozdro i banany
-- Perun! [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sat 19 Apr 2008 - 07:02:51 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET