> Bo jest to akt spojny jak na warunki wirtualne - bardzo.
Pozwolę sobie wypowiedzieć, jako głowa państwa siostrzanego i przedstawić swoje poglądy.
Uno - prawo Wandejskie jet imho jednym z najlepszych praw - bo ciągle w nim czegoś nie rozumiem, a w związku z fachowością Khanda uznaję że oznacza to że jest bardzo profesjonalne prawo.
Pytanie, czy takie prawo jest potrzebne?
Bo w miarę jak Wandystan się zmienia (to o czym mówiłem - odejście od kultury stricte socjalistycznej do bardziej anarchistycznej), coraz bardziej mi się wydaje, że prawo byłoby najlepsze na zasadzie Gnomii (A świetnym przykładem prawa gnomiego jest np. to http://prawo.scholandia.pl/?id=9 orzeczenie - myślę, że nawet tow. Khand uzna je za majstersztyk konstytucjonalizmu).
Ja rozumiem, że tow. Khand, ze względu na swoje profesjonalne ambicje, chce żeby prawo wandejskie było najlepsze - lepsze nawet od prawa realnego.
Pytanie, czy mikronacja powinna pozwalać, żeby prawo stawało mu na drodze do dobrej zabawy...
W Wolnej Republice Morvan, prawo owszem, istnieje, prawo owszem, jest przestrzegane - ale sądzę, że tow. Khand znalazłby milion pięćset dwa dziewięćset luk, niezgodności z prawem wyższego rzędu, niedoprecyzowań i innych takich chuje-muje. Ale nam jakoś to nie przeszkadza, żeby dobrze się mimo tego bawić (ostatnio trochę mniej, bo częsć populacji ma problemy z internetem, część zajmuje się maturą i tak ten... :P) i działać z wszech miar sprawiedliwie
Ot np. w WRM po pewnym buncie powołano sąd wojenny, który powiesił buntownika. Jak znam życie, sąd wojenny miał równe legalne umocowanie w prawie jak KON... ale nikt nie prostestował, wszyscy dobrze się bawili, łącznie z powieszonym :-]
Ergo - prawo stworzone wg. podręczników prawoznawstwa nie jest konieczne, żeby państwo było sprawiedliwe i fajne. Taka jest moja opinia.
-- Michal O'Rhada, Ojciec Narodu Morwańskiego Lord Protektor Wolnej Republiki Morvan i TuolelenkkiReceived on Sat 19 Apr 2008 - 04:47:21 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET