Re: Wandystan: Przeprosiny

From: Khand <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Sat, 19 Apr 2008 11:45:15 -0000

> Moze i racja.

A nie chodzi, ze chcialem zmniejszyc twoje znaczenie. Ale chodzi mi o to, ze z Toba jest troszke tak jak z Robertem Czekanskim. Czekanskiego uwazam za skarb i jakby taki byl w Wandystanie to byloby z 50% zywiej, ale jak sobie probuje przypomniec co takiego konkretnego zrobil Robert Czekanski, to sobie przypomniec nie moge. Przypomina mi sie dyskusja na temat syriusza, gdzie RCA mowil ze system musi byc modulowy. Sposrod wielu jego walorow, akurat programowaniem sie nie zajmowal - ale o tej modulowosci duzo gadal. Potem jako Cesarz Valhalli - tez duzo mowil, jak to ma byc. Jaki system jest dobry - ale kiedy przychodzilo do konkretyzacji dzialan - to w zasadzie jego aktywnosc to tylko (one duza znacza) posty na liscie dyskusyjnej. Czekanski jest taka antyteza Struszynskiego, ktory jest skromny a duzo robi, czy nawet Avistaka, ktory badz co badz sporo zrobil. Mysle, ze i tacy i tacy sa potrzebni, nie mniej jesli chce sie burzyc, a chcesz burzyc caly porzadek konstytucyjny - to warto zaproponowac co sie wprowadzi w zamiar - a jeszcze lepiej, poza tylko braniem udzialu w happeningach - takze napewno - dla mnie jako wyborcy w tych wyborach prezydenckich - liczyly sie jakies konkretne inicjatywy. Zeby je zrobci nawet nie trzeba znac podstaw html - bo sa strony alawikipediowe. Ja na przyklad kiedy wiedzialem o programowaniu ZERO - w 2004 r. w S***cji mimo tego juz wtedy robilem inicjatywy. Jesli ja mam uwierzyc, ze czlowiek ktory chce byc prezydentem bedzie cos robil - to musze to zobaczyc. Jesli mam uwierzyc, ze w twojej wizji konstyucyjnej bedzie aktywnie - to ja pierdole moja konstytucje i podpisuje sie pod Twoimi pomyslami! Nie jestes Jezusem Chrystusem, zebym uwierzyl bez dowodow. Po prostu, twoje argumenty mialy dla mnie wieksza moc, gdyby podeprzec je namacalnymi efektami pracy (a nie tylko samej dyskusji). Choc oczywiscie bardzo cenie i trud wlozony w opisywanie historii i w audycje radiowe - a takze to ze bardzo ozywiasz LD. Ale to za malo, zebym mogl sie zatracic - i pozwolic powalic caly gmach ktory tyle sie budowalo i stawiac wszystko od nowa. Pozatym 'czy potrzebne nam sztywne prawo' to jakas dyskusja o wartosciach ogolnych. Latwiej byloby sie odniesc do konkretnego postulatu.

khand Received on Sat 19 Apr 2008 - 04:45:17 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET