Przepraszam tow. Peruna, ze sie unioslem w poprzednim posicie. Ale
takie destrukcyjne pomysly mnie po prostu na maxa wkurwiaja. Ja moze
zadam inne pytanie: czemu towarzysz nie chce zrobic czegos
KONSTRUKTYWNEGO. Zajac sie jakas kwestia - od poczatku do konca i ja
sfinalizowac. Bo ja wiem? Spisac historie? Jakies FAQ, czy tam co tam
towarzysz chce. Rozwinac gazete, partie, cokolwiek. I z takim
dorobkiem wziac sie do wywracania calego porzadku konstytucyjnego do
gory nogami.
khand
Received on Sat 19 Apr 2008 - 04:20:39 CEST