Dodam jeszcze - podkreślam, że porównanie naszej sprawy do uzurpowania przez Sarmację II Wandystanu bez Wandejczyków, czy tam "naszej zgody" (cokolwiek by to nie było, określenie II Wandystan jest dość wyraźne i jednoznaczne) jest niepoprawne, bo, jak pisałem, my nie tworzymy II Zongyi, II Przewodniczącego Szopo. Gdyby Wandystan istniał np. obok Grodziska i siew WC wyprowadził, to Sarmacja pewnie jakoś by sobie zagospodarowała opuszczone przez nasz naród tereny, nawet i z zachowaniem wandejskiego nazewnictwa. Ale Wandystan od początku miał własne terytorium. Własny serwer. Własne strony. Własną LD. Nie leżał na terytorium Sarmacji. Tak jak Polska generalnie nigdy nie leżała na terytorium Rosji. To oni poszerzali swoje granice, ale Polska nie przenosiłą się np. spod Petersburga do Warszawy. Żydzi tak wędrowali. Przez kilka wieków ich ośrodkiem była Polska, potem przenieśli się do Izraela. To, co po nich tu zostało, np. słynne miasto Kazimierz, jest nadal naszym polskim miastem, Izrael nie domaga się np. zmiany nazwy i fizycznego przeniesienia tamtejszych budynków do Izreaela.
Inaczej mówiąc - owy zongyiański Kazimierz, to San Jang. I to miasto jest jak najbardziej wandejskie, choćby Zongyia pojawiała się jeszcze tysiące razy. I nawet gdyby za każdym razem też miałą miasto o takiej nazwie.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Tue 15 Apr 2008 - 12:34:49 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET