> Mnie się ten czołg kojarzy z Wejherowem jak nic innego.
Poza tym kto to widział, aby Jezus zamieszkał na miejscu czołgu. Może uda się to pogodzić, zrobić kaplicę w czołgu, i tak, Jezus zamieszkałby w czołgu. Jako opłatek mógłby wędrować do tych wszystkich zachłannych i łapczywych ust klączących w okręgu przed czołgiem... albo bardziej ekstrawagancko, taśmą przez lufę. A zamiast organisty mogli by zatrudnić jakąś postrockową kapelę.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Tue 15 Apr 2008 - 12:05:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET