Re: Wandystan: Oświadczenie

From: Aleksander Keller <aleksander.keller_usunto_at_wp.pl>
Date: Wed, 9 Apr 2008 17:04:49 +0200


>To jest jakieś kuriozum. Wszystko było przedstawione w moim projekcie.
Gdyby Trybun orientował się w konstytucji, wiedziałbym na czym rzecz polegała. Ale to nie moja sprawa.

W toku debaty pojawiły się liczne zmiany mniej lub bardziej sprecyzowane, sformalizowane. Na wezwanie cyt. "Rozumiem, że projekt pierwotny był zgłoszony 1 kwietnia br., jak mam zatem traktować sugestię 1 i 2 jako autopoprawkę czy też jest wola by głosować oba projekty w głosowaniu opcjonalnym?" żaden z kwiatonów (czytaj Struszyński), już nie raczył sprecyować. Poprzednio również miała miejsce taka sytaucja.

>Co więcej, gdyby Trybun starał się w miarę aktywnie śledzić obrady
izby, nie doszłoby do tego rzekomego bałaganu. Ja swoje myśli potrafię precyzować dokładnie. Jeżeli Trybun nie potrafił mimo tego zrozumieć moich intencji wystarczyło zapytać. Ja nie gryzę, naprawdę.

Wystarczyło odpowiedzieć w temacie w/w.

>Liczę na to, że Trybun cofnie swoje postanowienie.

Decyzja jest ostateczna. Czekają nas wybory uzupełniające.

>Nie rozumiem tego bezpodstawnego ataku na nas. Czy takim trudnym było
zapytać, jak ma wyglądać głosowanie?

Na w/w zapytanie nie było odpowiedzi.

>Czy wg. Trybuna histeryczna

reakcja na takie rzeczy jest odpowiednia?

Moja reakcja jest adekwatna i odpowiedzialna.

>Skoro wcześniej tryb pracy

Churału Trybunowi nie odpowiadał, należało o tym powiedzieć.

Raz już była taka sytuacja.

>To Trybun

zarządza pracami Izby, to Trybun w niej rządzi tak naprawdę. Rzucanie teraz dymisją jest typowym przykładem srania ogniem i zrzucaniem odpowiedzialności za niepowodzenia za innych.

Niepowodzeniem było by nieprzyjęcie ustawy, którą bym zgłosił - to w przedmiocie osobistego niepowodzenia. Jestem jednostka autonomiczną, więc moge decydować co wykonywać powinienem a co nie i to ja decyduję czy pozostać na stanowisku, z wyboru powszechnego.

 Jeżeli już to współodpowiedzialności - taki miałem przekaz zamierzony.

>Ja nie mam zamiaru brać na siebie kolejnej funkcji, bo Mandragorat
zaczyna przypominać jednoosobową dyktaturę.

To może niech szanowny Struszyński się teraz wykaże? O ile pamiętam to najwięcej dymu z jego strony w Churale było.

-- 
ppłk. Michał Czarnecki/ Idi Amin I
Mandragor Socjogramu/ Ojciec Świecki
ww: 1069134


Aleksander Keller 
Received on Wed 09 Apr 2008 - 08:04:53 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET