> Właśnie o tym mówimy. Ale się zastanawiam - tow. teraz mówi o
> konfederacji, a wcześniej takie coś wam nie pasowało? Nie rozumię.
Generalnie "federacja" oznacza związek jakiś bytów, np. sojusz związków zawodowych. "Konfederacja" zaś stanowi sojusz federacji. Dlatego też mówiąc o konfederacji ja przynajmniej tutaj rozumiem w maxymalnie silny sposób ideę sojuszu różnych państw, związku niezależnych bytów, unię, czy jak by to zwał, ale nie jedno państwo federacyjne. Jeżeli miało by być jakiekolwiek jedno państwo feneracyjne, to dla mnie wchodziłaby jedynie w rachubę idea Wandystanu i obwodów autonomicznych, a skoro nikt tego nie chce (a zwłaszcza WRE i WRM, jak zakładam, tego nie chcą), to uznałem, że jak to tak napiszę, to moje stanowisko będzie jaśniejsze. No, może za dużo kombinuję. Generalnie jednak
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Mon 07 Apr 2008 - 13:51:04 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET