> Warto by się na spokojnie zastanowić, jaki kształt mógłby mieć taki
> skonfederowany twór (np. czy byłaby to bardziej konfederacja państw, czy
> państwo federacyjne - mnie osobiście bliższy jest ten pierwszy model)
Hmm... Ja bym to raczej widział jako ścisłą unię, sojusz, ostatecznie -
- konfederacja. 3 narody pod 1 sztandarem, a jednocześnie każdy oddzielnie
pod swoim. Bo dalsze zespalanie już nam 2 razy nie wyszło (Sarmacja,
Zongya)...
> 1. Wspólna (całkowicie lub w pewnym zakresie) polityka międzynarodowa.
Ja bym widział to tak: wspólne wytyczne PZ (Ikslandii nie lubimy, Ygrekland
owszem), oddzielnie w szczegółach (traktaty etc.)
> 2. Wspólna waluta (?).
Jak najbardziej. I wogóle w ramach wspólnej cintry. Więcej użytkowników
systemu = większa grywalność, atrakcyjność, konkurencja. A chyba o to
nam chodzi. Co prawda nigdy nie przepadałem za systemami gospodarczymi
w v-państwach, ale doceniam ich rolę.
Waluta mogłaby być taka, jak nasza teraz (1 engels=100 kimów), albo
np. sztywny kurs 1 engels=1morvańskie_cośtam=1gnomskie_cośtam
> 3. Wspólne obywatelstwo (zamiast możliwości posiadania podwójnego).
Jestem zwolennikiem możliwości posiadania wielu obywatelstw. Moim
zdaniem kłopot powstaje, kiedy ktoś zmniejsza swoją aktywność u nas,
a nie kiedy zwiększa ją za granicą, bo to wcale nie musi iść ze sobą
w parze. W związku z tym - moim zdaniem wspólne obyw. jest mało potrzebne,
ale to zależy od podejścia...
> 4. Wspólna lista dyskusyjna.
Nieglupia mysl.
> 5. Wspólny, jednolity system urzędów centralnych, do których
> sprawowania poszczególni członkowie związku mieliby równoprawny dostęp.
Do dupy. Tak jak z PZ, widzialbym tutaj miejsce tylko na uzgadnianie
wspolnych wytycznych. A tak - każdy niech rządzi się po swojemu, a
reszta niech mu nosa w rządy nie wkłada.
Nu. Tak sobie dumam, ale wÄ…tpie, żebym miaÅ‚ racjÄ™, bo ostatnio zgÅ‚upiaÅ ‚em.
-- Avec socialiste salut, sous-lord Aloise Pupqa,Received on Mon 07 Apr 2008 - 03:33:28 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET