> Towarzyszu - to juz kwestia mojej oceny. Dopoki nie zapadnie
> postanowienie nie jestem upowazniony do rozwodzenia sie na ten temat.
Towarzyszu!
Oczywiście, Towarzysz Cenzor jest urzędnikiem i podejmie decyzje
zgodnie ze swoim uznaniem - przecież tak się właśnie bawimy, że jak
się jest urzędnikiem, to się podejmuje takie, czy inne decyzje.
Bynajmniej nie staram się wywierać na Towarzysza presji, ani nakłaniać
do rozwodzenia się na tematy, na jakie nie jesteście upoważnieni się
rozwodzić. Nie jestem nawet prawnikiem, a gdybym nim był, to Towarzysz
Winnicki nie jest moim klientem. Ja jednakże jestem Struszyńskim -
tak, tym bucem z niewyparzoną gębą! Wygłaszam tutaj różne opinie,
oświadczenia i zwroty, utrzymane w różnej tonacji i aranżacji, które
zawsze można sprowadzić do dosadnego "łapy precz od wanderowej dupy".
No, w różnych słowach, jak potrafię, staram się uzasadnić ten pogląd.
Ot co!
Na marginesie jednak pragnąłbym dodać, że jakaż inna może być decyzja
Cenzora, jak nie umożenie postępowania, skoro nie ma podstaw do jego
wdrożenia?
:D
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Wed 02 Apr 2008 - 10:18:00 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET