Byleby się za mocno nie natężać w tym wrogim stosunku. Obawiam się, by Wandystan nie stał się "Anty-Sarmacją", by nie opierał swojej tożsamości na opozycji wobec Sarmacji, na pretensjach, żalach, krytyce tego, co się tam dzieje. Ani też na nostalgii za utraconym krajem wirtualnej młodości (to w przypadku Wandejczyków pochodzenia sarmackiego). Uczynienie z Sarmacji głównego punktu odniesienia prowadzić będzie wyłącznie do jałowego marnowania energii, którą można by wykorzystać w sposób bardziej konstruktywny.
Myślę, że lepszą polityką byłoby po prostu ograniczenie zaangażowania w Sarmacji. Monarchofaszystów i tak nie zmienimy, nie wskrzesimy też dawnej Sarmacji, takiej, do jakiej wielu Wandejczyków wciąż żywi sentyment, więc nie ma sensu wciąż się porównywać, konfrontować, oburzać, psuć sobie krew.
Czuj, czuj!
-- gen. Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka, Prezydent Rządu Ludowego WRE w stanie spoczynku paranormalnego, Matka Narodu Gnomiego http://gnomia.scholandia.plReceived on Wed 02 Apr 2008 - 09:48:07 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET