Kurwa.
Ja przepraszam, za przekleństwa, bo nie mam w zwyczaju, ale już mnie szlag trafia, jak czytam tę sieczkę.
Towarzyszu Struszyński, dajcie spokój. Pierwszy kwietnia kończy się za trzy godziny i wtedy wszystko wróci do normy. Nie b±dĽmy bardziej ¶wieccy, niż sam Żenada.
Towarzyszu Ciupak, także dajcie spokój. Mam nadzieję, że Wasza rezygnacja nie zostanie przyjęta (na poważnie), bo przeze mnie nie została. I nie róbcie cyrku.
Pozdrawiam ze słonecznej piwnicy w Genosse Wanda Stadt. Miłego pierwszego kwietnia!
-- Salutem plurimam dicit, (-) Michał P. SobczakReceived on Tue 01 Apr 2008 - 11:58:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET