A ja mam to w dupie. Towarzysz Wander nie jest już Mandragorem, ciech robi sobie co chce.
Generalnie Wandystan obumarł, tak właśnie czuję. Nie ma prezydenta ani Mandragora Jutrzenki. Churał nieaktywny, choć może i trochę było namiastki dyskusji przy okazji ostatniej ustawy, ale była bardzo oszczędna i prowadzona przez trzy osoby (nie mylę się?). Nie ma rady komisarzy ludowych. Nie ma polityki zagranicznej. Wandystan istnieje tylko dzięki przyzwyczajeniu niektórych do wysyłania maili na LDMW. Generalnie panuje tendencja do wycofywania się, bądź do ucieczki do innej mikronacji. Działania Towarzysza Wandera odbieram tak, że po prostu Wandystan jest zbyt chujowy do zabawy, nie wart wchodzenia w jakieś inicjatywy. Kwiestie religijne pomijam - akurat Kościołem Świeckim się nie interesuję i nie widzę powodów, dla których miałbym się zainteresować. Ponoć jest tam aktywnych sporo wandejczyków, choćby Towarzysze Khand, Ciupak, Czarnecki, a zapewne też i inni.
Przyznajcie się, stare dziady, że się zestarzeliście i macie mikronacje w dupie.
Marazm. Rozpad. Zgnilizna. Brakuje zapału, optymizmu, i choćby minimalnej chęci do robienia czegokolwiek. W powietrzu unosi się zapach zgnilizny.
Prywatnie mogę powiedzieć, że zacząłem się bawić w robienie strony GWS całkowicie po przez CSS, jeżeli ktoś wie o co chodzi. Jest to przejebane, bo CSS jest toporne i mało domyślne w przeciwieństwie do formatowania stron przez tabele i inne pierdoły w typowym HTMLu. Myślałem o dodaniu nowych instytucji, fabtyk czy chuj tam czego do GWS. Ale czy warto? Po co?
Ja osobiście nie dziwię się Towarzyszowi Wanderowi i Khandowi. Robili Wandystan jako przystawkę do Sarmacji, jako upgrade, jako happening. Tak, jak to Towarzysz Perun mówi. Robili, robili i zrobili, porzucili stery, i dalej chcą się Sarmacją bawić. OK. Ale poza nimi, do kurwy nędzy, są jeszcze jacyś Wandejczycy, czyż nie? Zamiast patrzeć się, co powiedzą Towarzysze Khand i Winnicki, powinni Wandejczycy zabrać się do roboty. Teraz oni rządzą i decydują, gdzie Wandystan pójdzie dalej i co z nim będzie. Zamiast myśleć o tym, aby się starać, by Towarzysze Mandragorzy Seniorzy nie wstydzili się samorozwoju swego dzieła, to Wandejczycy pierdzą, srają, stękają i kwiczą. Banda sierot, nierobów. Mylę się?
Ktoś tu w ogóle jeszcze jest? Ktoś coś w ogóle robi, opróćz pieprzenia głupot na LDMW? Ktoś przeczytał kodeks Khanda (nawet jak się nie interesuje kościołemświeckim?) - to chyba ostatnia inicjatywa.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Mon 31 Mar 2008 - 12:15:36 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET