> *Jazzowy*? To chyba klub dla gości z krajów
Prawda jest taka, że prawdziwy Wandejczyk słucha tego, co chce słuchać i wie, co mu się podoba i co chciałby posłuchać.
Prawdziwy Sarmata dla przykłady słucha tylko Księcia i tego, co Książę mu każe słuchać, jest idealnym automatem, bezwolną machiną przeznaczoną dla bicia brawa i spełniania zachcianek Tyrana i Despoty. A neokinder natomiast słucha tego, co piszą w Bravo, w Bajtku, w PC Format, czy w innym popgównie, że słuchać trzeba.
Pozatym, to jest muzyka wolności i swobody, spontaniczności i twórczości, tak więc jak by nie było, jest zgodna z ideologią wandejską. Na zachód od GWS jest Precelkhanda i SanJang. Kiedyś była Lolardia, ale jak powszechnie wiadomo, umarała, za sprawką tego, co jest na północy.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Sat 29 Mar 2008 - 06:54:33 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:22 CET