>Panie Bones. Po pierwsze, zdanie powinno się zaczynać dużą literą.
>Ale to tak OT. Czepiam się. Proszę się tym nie przejmować, bo nie
>tego dotyczy mój list.
lenistwo:) nic na to nie poradze:)
>Pańska postawa jest zbyt roszczeniowa. To, że Pan ma problem z
>prowadzeniem działalności gospodarczej, to nie znaczy, że z tego
>powodu Skarb państwa ma wycofać swoje oferty z giełdy i stracić
>doskonałe źródło utrzymania, tylko po to, żeby Pan mógł dyktować
>ceny.
ale jak juz drewno jest produkowane to po co te panstwowe?
>Domyślam się, że zakupienie desek od Pana > kosztowałoby mnie więcej niż od Skabru Państwa
nie produkuje desek:)
><Jeśli Pana w tej chwili nie stać na obniżenie kosztów, to
>proszę wstrzymać prowadzenie firmy, aż deski na giełdzie się
>skończą.
czekac az skonczy sie 400 jednostek?
> [Nawiązując do rozmowy o kredycie z Mandragorem Jutrzenki]
>To, czy otrzyma Pan kredyt, to jest tylko i wyłącznie Khanda dobra
>wola.
to juz na samym poczatku sa tu ludzie oceniani i odpowiednio dzieleni?
>Jeśli idzie pan do banku, to nie zrobi Pan dobrego wrażenia na pracowniku >banku, jeśli zacznie Pan wymyślać: "ee a ja sądziłem, że to jest bezzwrtone", >"eee taka wysoka prowizja", "eee jak taki mały kredyt to mi sie nie opłaca".
>Jak sie Panu nie opłaca, to Pan nie bierz.
eee, ?
><OT>Swoją drogą bardzo interesującą rzeczą jest to, że na początku
>wszyscy pytają o wszystko tych Najwyższych...
pan Khand wprowadzil mnie do Wandystanu, potem oglednie po nim oprowadzil, nastepnie zaprosil do CINTRY wyjasniajac wszystkie tajniki. wiec nie dziwne, ze wole sie zwrucic do niego niz do jakiegos "obcego" urzednika.
> (...) proszę, aby kierował się Pan ze swoimi
>pytaniami nie do Mandragora Jutrzenki, który jest na prawdę bardzo
>zajęty, a np. do Sekretarza Stanu w KLKiP, który został właśnie do
>tego celu powołany.
nic z tego;)
bones
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Mon 18 Apr 2005 - 01:31:17 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:12 CET