Ale Ty nie rezydujesz na Rozbrat, prawda?
Pisząc SLD i szmaciarze z Rozbrat mam na myœli grupę ludzi, którzy mają na SLD realny wpływ. Głos Aleksandra Kellera z Olsztyna, czy też moich fajnych kolegów z SLD wrocławskiego się nie liczy. SLD to nie Keller, tylko Janik, Oleksy, Szmajdziński, Dyduch, Martens i jeszcze kilkanaœcie nazwisk, w miażdżącej większoœci połączonych wspólnym życiorysem ZSMP-owskim w latach 80. Ludzie ci od samego początku swej działalnoœci publicznej są bezideowi, nastawieni na administrowanie i bieżące korzyœci osobiste. Widać to było w latach 80, widać to i teraz. W ciągu 4 lat swoich rządów SLD nie tylko nie realizuje właœciwie żadnych istotnych działań lewicowych, ale wręcz ostentacyjnie wyprzedaje wartoœci lewicy, jedna po drugiej. Nie zrobiono niczego w kwestii aborcji, związków partnerskich, napadnięto na Irak, kumano się z USA, zwiększono bezrobocie, ograniczono dostęp do bezpłatnej służby zdrowia, systematycznie demontowano kolejne socjalne funkcje państwa, zlikwidowano Fundusz Alimentacyjny stawiając najsłabsze w tym kraju osoby na krawędzi nędzy, nie zrobiono niczego konkretnego w kwestii poprawienia praw kobiet, a do skraju kompromitacji doszło przy próbie zlikwidowania dotacji do Barów Mlecznych.
SLD to najbardziej żałosna, żenadna, skompromitowana struktura polityczna w tym kraju. Nie ma w tej chwili żadnych argumentów dla ideowego lewicowca za pozostawaniem w ramach SLD, tym bardziej że najbardziej inteligentne (Celiński, Balicki, Borowski) i ideowe (Banach) postaci polskiej lewicy odeszły do SdPL, lub, jak Szyszkowska, w polityczny niebyt. W SLD zostały same buce w stylu Janika, zresztą skoro wypłosz Cimoszewicz lansowany jest na ostatniego męża stanu i nadzieję tej partii, to naprawdę, pozostaje tylko przybić gwoŸdzik do trumny.
Jedynym lekarstwem na budowę normalnej lewicy w tym kraju jest brak posłów SLD w ławach poselskich. A może nawet i SdPL. Może wtedy doszłoby do wymiany pokoleniowej i odejœcia tych wszystkich panów byznesmenów, którzy obrzydzili społeczeństwu lewicę na długi czas.
m. Received on Sun 17 Apr 2005 - 17:22:31 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:12 CET