A ja powiem tak: przy czym to jest na zasadzie riposty, bo naprawde inicjatywa jest ODDOLNA Kaczysnkiego, wczesniej o tym myslal Sosnowiecki a nie ani moja ani Michasia ani Kefasa. Prawda jest taka, ze po prostu Kefas i ja jakos pozytywnie do tego podchodzimy, ale inicjatywa jest ODDOLNA. Wiec mowienie o spisku, to po prostu spiskowa teoria dziejow.
Ale na to 'wygrywa silniejszy' mozna odpowiedziec czysto teoretycznie tak:
Jesli Sarmatow jest kilka razy tyle co nas, a jest - fakt, ze ich jakosc jest nizsza (znaczy wybitnych Sarmatow jest pelno, ale poniewaz panstwo ma duza imigracje, dlatego po prostu jest pelno ludzi niedoswiadczonych - to sa fakty po prostu, zero zlosliwosci) U nas naprawde ludzie jesli mieszkaja to sa fanatycnzie oddani Wandystani. Ci mniej fanatyczni mieszkaja w Sarmacji i tyle - a nawet tacy zachowali swoja wandejskosc. Wiec kto ma wieksze szanse na skaptowanie mieszkanca? Sarmacja z grupki kilku megawandejskich osob? Czy moze Wandystan (czy Wandystan rozumiany szerzej - jako kultura wandejska) z naplywajacej miesiac w miesiac grupy swiezych osadnikow.
Pozaty, jest jeszcze Duch Swiecki. Nam sprzyja. Sarmatom nie.
khand Received on Fri 21 Mar 2008 - 04:56:05 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET