Ja bym to raczej widział tak, że zagraniczne wydania tworzy się jako podległe Wandei ale autonomiczne czasopisma. Tj. publikowanie w nich nie byłoby związane z tym co publikuje Wandea. Zasada: nie ma redaktora, publikuje tam każdy co chce, każdy tj. obywatel danej mikronacji. Ewentualnie mogły by się pojawiać artykuły specjalne, napisane przez Wandejskich dziennikarzy specjalnie dla czytelników w danej mikronacji, przedstawiające Wandejski punkt widzenia w stylistyce i formie przyjętej w danej mikronacji za właściwą.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Thu 20 Mar 2008 - 16:07:34 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET