> Ja myślę inaczej. To są po prostu pieniądze Khanda, nie mające nic
> wspólnego z własnością Wandystanu. To są jego prywatne pieniądze,
> które niesłusznie nazywa jako dobra Wandystanu. Może to metafora?
Dla mnie dziwne jest, ze Khand mowi, ze to wandejskie pieniadze, ale wscieka sie i uznaje za niesmaczne, kiedy mowimy, ze sa na prywatnym koncie.
Chwala Ci Khand za to, ze wypracowales kase dla Wandystanu. Ale skoro jest wandejska, to zdecydujmy jako Wandystan, co z nia zrobic?
Bo niby czemu dyskusja jest niesmaczna? Mnie teraz malo obchodzi skad ta kasa- jest wandejska- to ja wykorzystajmy, sensownie.
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Thu 20 Mar 2008 - 15:24:48 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET