> Jak mam pretensje nie o dyskusję, lecz o fakt że z niej nic (czytaj
> poprawki) nie wynika.
Nie ważne co wynika z takiego, czy innego aktu prawnego. Nie możemy mówić, że ten akt prawny dotyczy pierdół, więc możemy go przyjmować w inny sposób.
> To stwierdzenie nie ma żadnych podstaw formalnych. Trybun Ludowy nie dążył
> do samodzielnego napisania tekstu ustawy, a jedynie poprawki, której treść
> zostałaby zweryfikowana przez Churał w głosowaniu nad tekstem jednolitym
> projektu ustawy.
Akt prawny - poprawka, uchwała, ustawa, cokolwiek.
> Proszę rozliczać. Na początek swoje dyskusje i wynikające z nich poprawki do
> projektów ustaw.
Ja się troszkę udzielałem. W wymienionej debacie wziąłem udział (choć nie zgłaszałem żadnych poprawek). Wcześniej przedłożyłem projekt ustawy. A Towarzysz? Dziennik praw od ho ho nieuzupełniony!
A tak poza tym, to - aby nie było wątpliwości - Towarzysz oczywiście wywiązuje się należycie ze swych obowiązków. Tylko ten dziennik.... :D
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Tue 18 Mar 2008 - 13:31:02 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET