16-03-08, tow. Struszynski <struszynski_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
>
> A w Precelkhandzie już na niego czekają. Starszy Szturcasekurantz
> Flitz Gwjd zniecierpliwiony chodzi tam i spowrotem. Ręce założone z
> tyłu, czoło zmarszczone. Mniejszy i bardziej tłusty Oberszturm Łodygow
> pali fajkę w fotelu. Na przeciw fotela znajduje się biurko, przy
> którym sierżant Włóczka kończy pisać protokół zniszczenia szczoteczki
> do ucha. Obersztum puszcza kółka z dymu.
> - Wam towarzyszu fajkowe obłczki w głowie! - Zawołał podenerwowany
> Gwjd. - A jak nie dojedzie?
> - Dojedzie, dojedzie. - Odparł spokojnym i leniwym głosem Łodygow.
> - A jak mu się co stanie? Jedzie na skróty, przez Las Pijanych
> Niedźwiedzi! - Szturcasekurantz zatrzymał się przed oknem.
> - Nic mu nie będzie. - Łodygow rzucił bardziej stanowczo nie odrywając
> wzroku od rozpadających się w nicość dumkowyk kółek. - Dowiezie towar
> na czas.
> - Ależ nerwy! - Zawołał Gwjd impulsywnie machając rękoma. Tupnął przy
> tym, splunął w kąt, ponownie założył ręce do tyłu i znów zaczął
> wędrować tam i spowrotem. Sierżant przybił ostatnią pieczątkę na
> protokole, przyglądał mu się z zadowoleniem, po czym schował do teczki
> z szeregiem innych pism, jakie zostaną nazajutrz zaniesione do
> dowództwa.
>
>
czy to pierwsza w historii listodyskusyjna powieść w odcinkach?
--
Lord Wander
Szary Obywatel
"Ja nie wierze Pani w dobra wole" - D. Drazkiewicz
Received on Sun 16 Mar 2008 - 13:52:14 CET