On 3/16/08, tow. Struszynski <struszynski_usunto_at_gmail.com> wrote:
>
> LecÄ… dwie sroki. Jedna ma zielonÄ… czapeczkÄ™, druga korek w dupie. Za
> nimi skrzydlaty karp z megafonem w prawej płetwie:
> - Towarzysze! Towarzysze! – Woła karp z nieba – Nadchodzi! Staje się!
> Na waszych oczach! Na waszych oczach!
> Króliki podnoszą łby, jelenie podnoszą łby, żółwie podnoszą łby, lew
> łby ścina. Z wilczej nory dobiega ryk:
> - Ryyyyk! Kto mnie budzi? Kto mnie budzi?
> - To on! To on! – Odpowiadają chórem zwierzęta.
> Z nory wydobywa się dym, bucha ogień. Słychać ssyk. Borsuk gra na
> kongach, bocian potrząsa bańkami z szerszeniami, sarna wywija
> grzechotnikiem. Niedźwiedź, stary alkoholik, usiłuje tańczyć kręcąc
> się nieporadnie w kółko. Sarna z sową na gałęzi rzucają szyszkami w
> lisoswierza. Po każdym trafieniu ten zawodzi krótkim skowytem, zawsze
> idealnie wpisujÄ…c siÄ™ rytmicznie w akompaniament. Zapada zmierzch.
>
> Pędzący motocykl podrywa tumany kurzu, piasku i igieł sosnowych z
> leśnej dróżki. To Towarzysz Szmrek w pilotce i w żółtosrebrnym szalu
> przemieża trasę. Za godzinę dotrze do Precelkhandy, pod warunkiem, że
> żaden z wystających korzeni nie sprawi mu nie miłej niespodzianki.
>
> --
> Towarzysz Struszyński,
> gg: 4657938
>
>
"Zaprawde powiadam Wam: nie przesadzajcie z LSD"
Tow. Wanda
--
tow. Ingawaar - niah niah
Baridajczyk z ADHD
Stały bywalec sklepów nocnych i restauracji dworcowych.
Robol i poeta.
Matka, żona i kochanka.
gg: 5605921
skype: scianawschod
[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Sun 16 Mar 2008 - 11:20:48 CET