[???] Na ździebeł łodygowej kropli

From: tow. Struszynski <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 16 Mar 2008 19:17:57 +0100


Lecą dwie sroki. Jedna ma zieloną czapeczkę, druga korek w dupie. Za nimi skrzydlaty karp z megafonem w prawej płetwie:
- Towarzysze! Towarzysze! – Woła karp z nieba – Nadchodzi! Staje się!
Na waszych oczach! Na waszych oczach!
Króliki podnoszą łby, jelenie podnoszą łby, żółwie podnoszą łby, lew łby ścina. Z wilczej nory dobiega ryk:
- Ryyyyk! Kto mnie budzi? Kto mnie budzi?

Pędzący motocykl podrywa tumany kurzu, piasku i igieł sosnowych z leśnej dróżki. To Towarzysz Szmrek w pilotce i w żółtosrebrnym szalu przemieża trasę. Za godzinę dotrze do Precelkhandy, pod warunkiem, że żaden z wystających korzeni nie sprawi mu nie miłej niespodzianki.

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 4657938
Received on Sun 16 Mar 2008 - 11:18:02 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:21 CET